Rafał Wolski pożegnał się golem?

Legia rozegrała pierwszy sparing w nowym roku. Pokonała szwajcarski Aarau 4:2. Wynik niezły, gra nieco gorsza, ale najważniejsze i tak wydarzyło się poza boiskiem w Ayia Napie na Cyprze. Wczesnym rankiem Rafał Wolski wyruszy do Florencji
Zobacz, co piszą nasi blogerzy na Warszawa.sport.pl

- Czy to był mój pożegnalny mecz w barwach Legii? W najbliższych dniach wszystko się wyjaśni, na razie trudno cokolwiek przesądzać - mówił po spotkaniu Rafał Wolski. Jak się później okazało, pomocnik Legii w nocy opuścił hotel i poleciał na testy medyczne do Florencji. Jeśli przejdzie je pomyślnie, podpisze kontrakt z Fiorentiną. Kluby muszą tylko ustalić, czy Wolski do Włoch trafi już teraz, czy po zakończeniu sezonu. Legia zainkasuje za piłkarza około 4 mln euro.

Dla Wolskiego był to pierwszy mecz po powrocie po ciężkiej kontuzji. Spisał się nieźle - strzelił Szwajcarom gola i zaliczył asystę.

- Wiem, że mam zaległości. Pół roku nie grałem i muszę popracować nad ustawieniem, nad spokojem na boisku - opowiadał Wolski. Być może do formy będzie wracał już we Włoszech.

Wolski pojawił się na boisku w drugiej połowie. Do przerwy legioniści grali słabo. Wprawdzie długo utrzymywali się przy piłce, wymieniali sporo podań, ale niewiele było z tego pożytku. Wyróżniał się Janusz Gol, który odebrał kilka piłek i zwykle celnie podawał. To on był też najbliżej strzelenia gola dla Legii, ale świetną interwencją po jego strzale z woleja tuż przy słupku popisał się bramkarz rywali.

Po zmianie stron na boisko wyszła inna Legia. Dosłownie i w przenośni, bo trener Jan Urban wymienił całą jedenastkę. Warszawiacy zaczęli grać dokładniej, szybciej i agresywniej. I wreszcie stwarzali sytuacje podbramkowe. Już pierwszą z nich wykorzystał Dominik Furman, który strzelił gola po dokładnym dośrodkowaniu Tomasza Brzyskiego. Potem do siatki trafił kolejny po Wolskim rekonwalescent - Michał Efir.

- Chłopak miał dwie poważne kontuzje i teraz trzeba mu życzyć dużo zdrowia. Na razie pokazuje, że w piłkę potrafi grać. Strzela gole na każdym treningu i potrafi to przenieść także na mecze. To typ gracza, który zawsze ma okazje i potrafi je wykorzystać z zimną krwią. A to niesamowicie ważne dla napastnika - chwalił swojego podopiecznego Urban.

Efir strzelił jeszcze jednego gola - po podaniu Wolskiego, który w 74. minucie ustalił wynik. Legia miała kolejne szanse, ale Michałowi Kucharczykowi, Danielowi Łukasikowi i Jakubowi Koseckiemu zabrakło szczęścia i dokładności.

- W drugiej połowie młodzież zagrała tak, jak powinniśmy przez cały mecz. Chłopacy pokazali, jak można było grać piłką i robić to na dużym luzie. Zaprezentowali się bardzo dobrze, a przecież w drugiej połowie tylko w obronie mieliśmy doświadczonych piłkarzy. I to też nie wszystkich. Był Cezary Michalak i poradził sobie bardzo dobrze. Chciałem tych młodziaków zobaczyć razem na boisku. I z tego, co zobaczyłem, jestem zadowolony - podsumował Urban.

Legia Warszawa - FC Aarau 4:2 (0:1): Furman (47.), Efir (55., 71.), Wolski (74.) - Senger (16.), Antić (69.) Legia w I poł.: Kuciak - Jędrzejczyk, Żewłakow, Astiz, Wawrzyniak - Radović, Gol, Vrdoljak, Salinas - Ljuboja - Saganowski Legia w II poł.: Skaba - Michalak, Choto, Suler, Brzyski - Kucharczyk, Łukasik, Furman, Kosecki - Wolski - Efir

Więcej w wywiadzie Małysza dla Sport.pl - czytaj tutaj »