Sport.pl

Fenomen legijnego rocznika '92. Można wystawić całą jedenastkę

Wyszukani w Warszawie, na Mazowszu i w całej Polsce gracze urodzeni w 1992 r. są grupą, z której Legia czerpie coraz większe korzyści. To największy powód do chwały dla Akademii Piłkarskiej Legii.
We wtorek Legia na Cyprze pokonała FC Aarau 4:2, a wszystkie bramki zdobyli piłkarze, którzy w tym roku skończą 21 lat - Michał Efir (dwie), Dominik Furman i Rafał Wolski. Ten rocznik to w klubie fenomen - marzeniem każdego trenera grupy młodzieżowej jest to, by do pierwszego zespołu trafiło dwóch, trzech graczy z jednej grupy wiekowej, tymczasem z młodych legionistów, którzy w tym roku skończą 21 lat, można wymienić jedenastkę, która otarła się już o pierwszy zespół. - Szumski, Lisowski, Cichocki, Michalak, Widejko, Kopczyński, Furman, Wolski, Żyro, Mizgała, Efir - wymienia jednym tchem, zachowując podział na formacje, trener Młodej Legii Dariusz Banasik.

Pomocnicy Wolski i Furman to już nadzieje reprezentacji Polski. Michał Żyro ma za sobą udany poprzedni sezon. Nie mniejszy talent ma Michał Efir, którego na razie prześladują kontuzje. Podobnie jest z Michałem Kopczyńskim, który debiut i pierwszego gola w ekstraklasie ma już za sobą, ale teraz się leczy. Wojciech Lisowski i Jakub Szumski są na wypożyczeniu w Piaście Gliwice, reszta czeka na swoją szansę.

Skąd ten fenomen rocznika 1992? - Najpierw udało nam się dobrze wyselekcjonować wielu utalentowanych zawodników, a potem im nie przeszkadzać w rozwoju ich talentu. Mieliśmy szczęście - mówi Krzysztof Dębek, obecny asystent Banasika, który prowadził ten rocznik od sezonu 2008/09.

Budowniczy Mazurek

Dębka, 34-letniego szkoleniowca z Przasnysza, który już 10 lat temu trafił do Legii ze szkółki piłkarskiej SEMP Ursynów, zaczyna się wymieniać jako budowniczego sukcesu Wolskiego i spółki, ale ten prostuje: - To zasługa wszystkich ludzi, którzy pracowali z tymi chłopakami.

Przed nim z rocznikiem 1992 pracował Jarosław Wójcik, ale pierwszym trenerem grupy był obecny dyrektor sportowy klubu Jacek Mazurek - założyciel i jeden z pomysłodawców Akademii Piłkarskiej Legii, która powstała w kwietniu 2000 r. - Chcieliśmy zmienić postrzeganie Legii w Polsce, czyli klubu wojskowego, który podkrada wyszkolonych już zawodników lub gwiazdy innym drużynom - opowiada Mazurek.

Selekcja była kluczowa, bo większość graczy, którzy szturmują pierwszy zespół, piłki uczyła się poza Warszawą: Wolski w Głowaczowie, Furman w Szydłowcu, Żyro w Piasecznie, Efir w Lublinie, Lisowski w Szczecinie, Mizgała w Częstochowie, Bartosz Widejko to Reszel, a z Warszawy są Szumski, Cichocki, Michalak i Kopczyński.

- Na początku obserwowaliśmy tylko piłkarzy ze stolicy, później skautingiem objęliśmy Mazowsze i całą Polskę - opowiada Mazurek. - To byli młodzi zawodnicy. W ich przejście do Legii nie byli zamieszani żadni menedżerowie. Wszystko załatwiali ludzie związani z akademią - tłumaczy trener, który sam wielokrotnie jeździł np. za Furmanem.

Dębek dodaje, że znalezienie piłkarzy z potencjałem nie było trudne. - Wolskiego, zanim trafił do Legii, znało całe Mazowsze. Grał w wielu turniejach i w reprezentacji regionu. Obserwowaliśmy go od dawna i mógł przyjść do Legii w bardzo młodym wieku. Ale Mazurek wspólnie z ojcem podjął decyzję, że lepiej będzie dla niego, jeśli zostanie w Głowaczowie. Niech skończy tam gimnazjum i rozwija się w miejscowym klubie (Jastrzębiu) pod okiem swojego ojca, który był prezesem i trenerem tego klubu. Jaki był tego efekt? Wszyscy teraz widzimy - podkreśla Dębek.

Przegrać z Lechem, by wygrać

W sporcie młodzieżowym wyniki zespołu są mniej ważne niż postępy młodych graczy, ale młodzi legioniści pamiętają, że w 2009 r. przegrali finał mistrzostw Polski juniorów młodszych z Lechem Poznań. Przeciwnikiem Dębka na ławce trenerskiej był wówczas obecny trener Lecha Mariusz Rumak.

Wolski, Furman i spółka polegli w bezpośrednim starciu z rówieśnikami z Poznania 0:1. Zwycięskiego gola strzelił Radosław Barabasz, który w sierpniu 2012 r. odszedł z Lecha i wylądował... w trzecioligowej Polonii Środa Wielkopolska.

- To prawda, wtedy nie odnieśliśmy sukcesu, ale teraz triumfujemy - mówi Dębek. - Bo kto się przebił z tamtej drużyny Lecha do pierwszego zespołu? Marcin Kamiński, Szymon Drewniak, no i Bartosz Bereszyński, który przecież zaraz będzie w Legii - wymienia trener.

Wszyscy związani z Legią i piłkarzami urodzonymi w 1992 r. podkreślają, że głównym celem sportowym jest awans tych chłopaków do pierwszej drużyny. To się udaje, ale co z kolejnymi rocznikami z akademii? Te na razie nie rokują aż tak dobrze, choć Banasik mówi: - Podobny potencjał widzę w roczniku 1995, ale spokojnie, poczekajmy. Niech trenują.

- Nie zawsze będzie to kilkunastu piłkarzy, ale jeśli wprowadzimy do pierwszej drużyny dwóch czy trzech na sezon, to też będziemy zadowoleni - uzupełnia Mazurek.

Więcej o:
Komentarze (13)
Fenomen legijnego rocznika '92. Można wystawić całą jedenastkę
Zaloguj się
  • eisbergh

    Oceniono 27 razy -13

    wrzucam koment, za ktory zaraz dostane sto milionow negow, ale mam w du.ie durnych kiboli;

    czy legia dostala swoje stroje w spadku z reprezentacji niemiec? dostali? kupili? a moze znalezli w szmateksie?

  • bambo1131

    Oceniono 42 razy -12

    dobra akademia+udział w LM=hegemonia w kraju,uznanie w europie.Duma tańczy w Warszawie,a zazdrośniki niech się ścisną w mysiej dupie,wszyscy razem

  • grzespelc

    Oceniono 23 razy -9

    Ci, którzy już teraz łapią kontuzje, po przejściu do poważnej piłki nie mają szans na karierę, choćby nie wiem ile mieli talentu. A jak słyszę, że po kilku dobrych meczach Furmana mianują na nadzieję kadry, nie wiem, czy się śmiać, czy płakać...

  • hahahahahahahaha

    Oceniono 23 razy -5

    Wszystko fajnie ale już za bardzo masturbujecie się tym tematem.

  • sirseb

    Oceniono 6 razy -4

    wystawcie cala jedenastke, jako reprezentacje w MS/ME U21 albo innej podobnej imprezie, to zobaczymy, jaki to "fenomen".

  • mw1916

    Oceniono 14 razy 0

    przecie dombek z przasnysza pracowal z 91,
    ktos slyszal o nich
    gralo tam duzo dobrze zapowiadajacych sie chlopakow,
    ktos wie co z nimi,

  • 70franek

    Oceniono 27 razy 1

    Rocznik 92' w Akademii Legii miał sukcesy, ale od tamtej pory jedynym rocznikiem z sukcesami jest 94', który też zdobył wicemistrzostwo Polski juniorów młodszych. Tyle tylko, że jakoś o tym nikt w Legii nie chce mówic. Radzę Gazecie przyjrzec się temu i napisac w pełni obiektywnie.

  • doriano123

    Oceniono 20 razy 4

    To nie oni tacy dobrzy, tylko reszta beznadziejna. Rozgrywki międzynarodowe od lat pokazują gdzie są nasi kopacze. Gdzie grają 21 latkowie z innych krajów? Innymi słowy na bezrybiu i rak ryba.

  • igour

    Oceniono 7 razy 7

    To tylko pokazuje jak należy działać. Przecież to czysty biznes. Akademia kosztuje legię 1 mln euro rocznie, a tylko na początku mogła nie przynosić zysków. W tej chwili sprzedają swoich piłkarzy za miliony euro do zachodnich klubów. I tak będzie dalej. Część zostanie, wcale nie gorszych i utworzy zespół europejskiej klasy. To pokazuje, że wcale nie tak trudno znaleźć utalentowanych chłopaków, tylko trudno jest ich odpowiednio poprowadzić. Gdyby w Polsce tylko czołowe kluby i ew. te z 1ligi miały akademie piłkarskie nasz poziom ligi i reprezentacji w ciągu 5-10 lat poszybowałby w górę. A to jest 1 mln euro na zespół. To naprawdę nie są tak olbrzymie pieniądze. Wystarczy uciąć z pensji zawodników. Wielu w Polsce zarabia za dużo jak na swój poziom gry. Jak będą grać jak Ronaldo czy Messi to i pieniądze się znajdą, a tymczasem kopią piłkę na poziomie 2-3 ligi niemieckiej i chcą zarabiać setki tysięcy złotych. Lepiej zainwestować w dzieciaki, które jako wychowankowie nie zażądają grubych milionów. Grube miliony zażądają kluby za nich jak zaczną pojawiać się dziesiątki ofert

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX