Na jakiej pozycji będzie grał w Legii Bartosz Bereszyński?

Nowy skrzydłowy Legii będzie na wiosnę rywalizował o miejsce w składzie przede wszystkim z Michałem Kucharczykiem. Na boisku zajmują podobną pozycję. Choć skrzydłowych w Legii nie brakuje, Bartosz Bereszyński to wartość dodana.
Rusz się. W sobotę rajd na biegówkach oraz bieg górski. Co jeszcze w Warszawie?

W 77. minucie listopadowego meczu Lecha w Bielsku - Białej Mateusz Możdżeń z pierwszej piłki dośrodkował w pole karne, a tam Bereszyński szczupakiem strzelił trzeciego gola dla poznaniaków. Nie przypadkiem, bo gra głową jest tym, co 21-latka wyróżnia. Z kolei Legia jesienią większość goli zdobywała, rozgrywając piłkę po ziemi. Przewagę w powietrzu w polu karnym dawał jej Marek Saganowski, do momentu gdy z powodu podejrzenia wady serca przymusowo zamiast na boisku musiał usiąść przed telewizorem.

Trudno nie odnieść wrażenia, że zimowe transfery mają wzmocnić Legię właśnie w grze w powietrzu. Atutem lewonożnego pomocnika lub obrońcy Tomasza Brzyskiego są właśnie dośrodkowania i strzały z dystansu. Obowiązkiem prawoskrzydłowego, a tam poza atakiem zwykle gra Bereszyński, jest takie dośrodkowania zamykać. Żaden z obecnych skrzydłowych Legii nie imponuje grą głową, a tylko jeden - Michał Żyro - wzrostem. Gra głową nie jest też najmocniejszą stroną Danijela Ljuboi.

Skrzydło Legii

W tym sezonie w Lechu Bereszyński grywał i na prawym skrzydle, i w ataku - zarówno jako wysunięty napastnik, jak i za plecami Bartosza Ślusarskiego. W trzech z czterech spotkań, które zaczął od pierwszej minuty, ale w reprezentacji U-20 gra wyłącznie na skrzydle. Ta sama rola czeka go zapewne w Legii, bo zarówno w ataku, jak i na pozycji za napastnikiem konkurencja jest olbrzymia. Ljuboja i Saganowski to najlepsi strzelcy zespołu. Wracający po półrocznej kontuzji Michał Efir strzelił w jedynym dotychczasowym sparingu dwa gole. Miroslav Radović, momentami irytujący stratami, zebrał już w tym sezonie cztery bramki i dziesięć asyst, a Urban ma na ławce jeszcze Jorge Salinasa.

Na prawej pomocy nie ma w Legii piłkarza, który wywalczyłby sobie pewne miejsce w składzie. W ostatnich meczach jesieni na tej pozycji grał Miroslav Radović, który jednak częściej - nawet zaczynając mecze na skrzydle - grywa na środku pomocy. Wcześniej Jan Urban wystawiał tam zwykle Michała Kucharczyka, rzadziej Jakuba Koseckiego i Salinasa. Od każdego z nich mierzący 182 cm Bereszyński ma lepsze warunki fizyczne. Kosecki w ostatnich tygodniach jesieni regularnie zaczyna mecze na lewym skrzydle, a Salinas to bardziej rozgrywający niż skrzydłowy. Kucharczyk nie jest zbyt skuteczny, w lidze ma ledwie dwie asysty i żadnego gola (trafił raz w eliminacjach Ligi Europejskiej i raz w Pucharze Polski).

Musi być skuteczny

Najważniejsze jednak, czy były lechita wpasuje się w specyficzny model gry ofensywnych piłkarzy w Legii, którzy w czasie meczu nie trzymają się swoich pozycji. Nie chodzi tylko o wymianę między skrzydłowymi, ale podobnie zachowują się napastnik i grający za nim ofensywny pomocnik. Sam Ljuboja często schodzi na skrzydło. Jesienią legioniści przeważnie robili to płynnie, i tego Jan Urban będzie wymagał od nowego legionisty.

I po drugie, Bereszyński poza wspominanym golem strzelonym Podbeskidziu przez 489 minut rozegranych w lidze nie miał innego trafienia ani żadnej asysty. W Legii, by grać, musi być skuteczniejszy.

Drugi sparing na Cyprze

Rosyjski drugoligowiec Chimki Moskwa to drugi rywal Legii podczas zgrupowania w Ayia Napie. Sparing rozpocznie się dziś o 14.15. We wtorek warszawska drużyna wygrała 4:2 ze szwajcarskim FC Aarau, a w niedzielę zmierzy się z ostatnim sparingpartnerem - chińskim Beijing Guoan.