Legia na Cyprze. Sztanga przeszkadza wynikom? Niekoniecznie

- Po tych ciężkich treningach nie daliśmy rady zagrać tego co potrafimy przez 90 minut. Myślę, że ostatnie 20 minut już tylko chodziliśmy po murawie - mówił w sobotę po przegranym 1:2 meczu z rosyjskim drugoligowcem Chimki Moskwa pomocnik Legii Michał Kucharczyk w rozmowie z Legia.Net. W niedzielę warszawiacy zremisowali bezbramkowo z Beijing Gouan i to Chińczycy przez większość meczu atakowali. Ale nie zawsze gdy legioniści budują kondycję na wiosnę jednocześnie przegrywają sparingi.
Rusz się. Załóż w czwartek łyżwy i na Stegny

Legia w zimie wyjeżdża zwykle na dwa zgrupowania. Na pierwszym pracuje głównie nad kondycją, piłkarze przerzucają setki kilogramów ciężarów. To na drugim (za tydzień piłkarze lecą do Hiszpanii) więcej ćwiczy się z piłkami. Wyniki sparingów nie są więc na Cyprze szczególnie ważne. - Ale na tym etapie na jakim się znajdujemy niektóre rzeczy były do przewidzenia - mówił, zgadzając się z Kucharczykiem, Michał Żewłakow. Kilka dni temu legioniści ograli 4:2 szwajcarskie FC Aarau, w niedzielę, w mocno rezerwowym składzie, przegrali z Chimki Moskwa 1:2. Gole w spotkaniu przeciw Rosjanom stracili w drugiej połowie. W niedzielę zremisowali 0:0 z chińskim Beijing Gouan.

Ale nie zawsze na pierwszym ze zgrupowań legioniści przegrywają. Przed rokiem w Ayia Napie warszawiacy w trzech meczach strzelili rywalom jedenaście goli. wygrali z młodzieżową drużyna Ajaksu (3:1) z APOELEM Nikozja (5:1) i Arisem Limassol (3:1). Wtedy Maciej Skorża - podobnie jak teraz Jan Urban - zabrał na zgrupowanie młodych piłkarzy i to oni głównie strzelali gole. Trafiali Jakub Kosecki (trzy razy), Michał Żyro (dwa) a także Dominik Furman czy Kamil Kamiński.

Rok wcześniej warszawiacy również na Cyprze mierzyli się z rywalami aż pięć razy. Zadnego z tych meczów nie przegrali, choć za rywali mieli twardo grające drużyny z Rosji i Kazachstanu. Dwukrotnie ograli Krylja Sowietow Samara (3:0 i 1:0), remisowali z Mordowiją Sarańsk (1:1), Kamazem Nabierieżnyje Czelny (2:2) i kazachskim Tobołem Kostanaj (1:1).

Z drugiej strony gdy w 2010 r. gdy warszawiacy po raz ostatni pojechali na zimowe zgrupowania z Janem Urbanem, to pierwsze - hiszpańskie w Mijas - skończyli z czterema porażkami. Przegrali z Austrią Wiedeń (0:1), Metalurgiem Zaporoże (0:1), FC Zestafoni (1:3), i Hajdukiem Split (0:1).

- W takich spotkaniach jak z moskwianami mogę obejrzeć na co stać naszą młodzież. Oni dziś zagrali pierwszy mecz w pełnym wymiarze czasowym w okresie przygotowawczym, po ciężkich treningach i nie jest łatwo taki sparing wytrzymać. Zwłaszcza jeśli rywale grają dwiema jedenastkami i zmieniają się w przerwie - mówił po meczu z Chimki Jan Urban w rozmowie z Legia.Net.

Legia » przegrała z Chimki