Legia zremisowała z Beijing Guoan. Mecz z kontuzją i czerwoną kartką

W ostatnim sparingu w cypryjskiej Ayia Napie Legia zremisowała bezbramkowo z chińskim Beijing Guoan. Mecz kończyli w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla Miroslava Radovicia i osłabieni kontuzją Jakuba Rzeźniczaka.
Zobacz, co piszą nasi blogerzy na Warszawa.sport.pl

Relację tekstową na żywo z tego meczu prowadziły Legia.com » i Legia.Net »

Od początku Chińczycy okazali się świetnie przygotowani kondycyjnie. Warszawiacy mieli problem z wyprowadzeniem składnej akcji i w pierwszych minutach nie stworzyli dobrej okazji pod bramką rywali.

Z biegiem czasu coraz częściej dośrodkowań próbował Tomasz Brzyski. Wrzutki byłego piłkarza Polonii i Ruchu były jednak wybijane przez bramkarza, albo legioniści nie potrafili ich wykorzystać. Warszawiacy musieli uważać na kontry. Jedna z nich - po potknięciu Vrdoljaka - dała rywalom gola, ale sędzia dopatrzył się spalonego i go nie uznał. Pod koniec pierwszej połowy Zhang Xizhe niewiele pomylił się strzelając z rzutu wolnego. Piłka minęła spojenie słupka z poprzeczką.

W 36. minucie z powodu urazu boisko musiał opuścić Jakub Rzeźniczak, zastąpił go Inaki Astiz.

Po przerwie Jan Urban wprowadził na boisko Jakuba Wawrzyniaka (za Brzyskiego), Michała Bajdura (za Koseckiego) i Danijela Ljuboję (za Saganowskiego). Ale bardzo szybko okazało się, że legioniści będą mieli jeszcze trudniej niż w pierwszej połowie, bo pięć minut po wznowieniu gry z czerwoną kartką z boiska został wyrzucony Miroslav Radović, który zdenerwował sędziego domagając się odgwizdania faulu na nim.

Chińczycy wciąż atakowali groźniej. Zagrażali Legii głównie przy stałych fragmentach gry. W zespole rywali trener również musiał dokonać jednej, wymuszonej zmiany - zszedł Ekwadorczyk Guerron Mendez - ale było to wynikiem starcia z Duszanem Kuciakiem. Słowacki bramkarz interweniował za polem karnym i wpadł na rywala. Obejrzał za to żółtą kartkę.

Im bliżej końca tym częściej gola próbowali strzelić młodzi pomocnicy Legii. Dwa razy minimalnie spudłował Dominik Furman. Nad poprzeczką strzelał również Daniel Łukasik, by po chwili strzelić obok bramki. Warszawiacy osiągnęli przewagę, ale nie potrafili jej wykorzystać.

W poniedziałek warszawiacy wracają do Warszawy. W poprzednich spotkaniach na Cyprze wygrali 4:2 z FC Aarau ze Szwajcarii i przegrali 1:2 z Chimki Moskwa.