Sport.pl

Legia bez Rzeźniczaka?

Jakub Rzeźniczak nie pojedzie na obóz kadry przed meczem z Rumunią. - Wątpliwe, bym poleciał też na drugie zgrupowanie Legii do Hiszpanii - mówi piłkarz, który w niedzielę podczas sparingu z Beijing Guoan naderwał mięsień dwugłowy
Rusz się. Załóż w czwartek łyżwy i na Stegny

Wczoraj warszawiacy bezbramkowo zremisowali z trzecią drużyną ligi chińskiej, ale po meczu wszyscy w drużynie przejmowali się dość poważnie wyglądającą kontuzją 26-letniego obrońcy, który jeszcze w pierwszej połowie naderwał lub zerwał mięsień dwugłowy. - Nie było przy mnie rywala. To było przy jakimś sprincie. Poczułem, jakby coś się w mięśniu urwało. Noga wciąż boli - mówił godzinę po meczu. - Nie wiem, jak długo nie będę grał, bo pierwszy raz przytrafiła mi się taka kontuzja - dodał. Badanie USG przejdzie dziś, po powrocie do Warszawy.

Bez względu na wyniki badań nie weźmie udziału w meczu reprezentacji Polski z Rumunią. Meczu nie dokończył również Jakub Kosecki, który też ma kłopot z mięśniem dwugłowym i jego udział w zgrupowaniu kadry stoi pod znakiem zapytania. Z kontuzjami zmagają się też stoperzy Dickson Choto i Cezary Michalak, którzy w ogóle w niedzielę nie wyszli na boisko.

Piłkarze Legii mają za sobą pracowity weekend. Rozegrali sparingi. Zanim w niedzielę zmierzyli się z Chińczykami, w sobotę przegrali 1:2 z rosyjskim drugoligowcem Chimki Moskwa. Oba spotkania obejrzeli prezes Legii Bogusław Leśnodorski oraz dyrektor sportowy Jacek Mazurek.

Drużynę na mecz z Rosjanami Jan Urban złożył z doświadczonej defensywy i bardzo młodej ofensywy. W pomocy zagrali Kamil Kurowski i Przemysław Mizgała, a w ataku Michał Efir, po przerwie na boisko wszedł Michał Bajdur. Bardziej doświadczeni legioniści podpowiadali młodzieży, ale widoczny był brak doświadczenia. Wprawdzie Legia prowadziła po szarży Michała Efira (wcześniej strzelił dwa gole w sparingu z FC Aarau, wygranym 4:2) i rzucie karnym pewnie wykonanym przez Janusza Gola, jednak to rywale dominowali, a warszawiacy popełniali błędy i tracili piłkę w środku boiska. W drugiej połowie strzelili dwa gole. Dodatkowo trener rywali w przerwie wymienił skład, podczas gdy Jan Urban postanowił sprawdzić większość piłkarzy przez 90 minut.

- Pierwsza połowa była w porządku, ale w drugiej było widać zmęczenie. Zaczęliśmy odstawać od Rosjan. Mieli przewagę w warunkach fizycznych. To nie są atuty Bajdura, Kurowskiego czy nawet Mizgały. Kiedy dochodziło do walki o pozycję, zwykle ją przegrywali - skomentował spotkanie trener Jan Urban.

Z Chińczykami zagrała zupełnie inna jedenastka, zbliżona do podstawowego składu, choć bez Michała Żewłakowa i Inakiego Astiza. Ten drugi i tak wszedł na boisko pod koniec pierwszej połowy, zmieniając Rzeźniczaka. Legioniści, wymęczeni przez całe zgrupowanie treningami siłowymi, odstawali kondycyjnie od rywali - szybkich, ale też zdyscyplinowanych taktycznie, w dodatku grających bardzo agresywnie. Guoan przeważał w pierwszej połowie, w drugiej jego bramce zagrozili kilka razy Dominik Furman i Daniel Łukasik.

- Chińczycy byli bardziej agresywni i zdecydowani. Gra z czasem niebezpiecznie się zaostrzyła, sędziowie na to pozwalali i nie do końca panowali nad tym, co się dzieje na murawie - ocenił asystent Urbana Jacek Magiera.

Za to sfrustrowani legioniści kończyli mecz bez Miroslava Radovicia, bo tuż po przerwie sędzia nie zauważył faulu na Radoviciu i ten po serbsku go skrytykował, za co obejrzał czerwoną kartkę. Po chwili Dusan Kuciak wybiegł przed pole karne i ciosem z filmów karate powalił rywala. Też powinien wylecieć z boiska, ale dostał tylko żółtą kartkę. Kilka minut później obronił w wielkim stylu strzał w okienko.

Zgrupowanie w Ayia Napie Legia kończy zwycięstwem, porażką i remisem. Dziś nad ranem piłkarze wracają do Warszawy, a za tydzień wylatują na drugie zgrupowanie do hiszpańskiej Costa Ballena. Tam czeka ich już bezpośrednie przygotowanie do sezonu. Tak wielu ćwiczeń ze sztangami nie będzie, bardziej będą się liczyć wyniki.

Legia - Chmiki 1:2: Gol (23., karny) - Ryżko (54.), Sobolew (90.). Skład Legii: Skaba - Kiełbowicz, Żewłakow, Astiz (46. Szuler), Wawrzyniak (46. Brzyski) - Kucharczyk, Gol, Mizgała, Salinas, Kurowski - Efir (46. Bajdur).

Legia - Beijing Guoan 0:0. Skład Legii: Kuciak - Rzeźniczak (36. Astiz), Jędrzejczyk, Szuler, Brzyski (46. Wawrzyniak) - Radović (54. Brzyski), Łukasik, Vrdoljak, Furman, Kosecki (46. Bajdur) - Saganowski (46. Ljuboja).

Miroslav Radović: » Czasami człowiek się wnerwi


Więcej o: