Jakub Rzeźniczak: Wróciłbym za tydzień, gdyby było to możliwe

- Nigdy nie miałem kontuzji mięśniowej, więc nie wiem, jak zachowa się organizm. Do tej pory przeszkadzały mi tylko albo rozbita głowa, albo łuk brwiowy... - mówi obrońca Legii Jakub Rzeźniczak. Poniedziałkowe badanie usg wykazało, że ma zerwany mięsień dwugłowy uda i częściowo zerwany mięsień półścięgnisty.
Rusz się. W środę kosz, w czwartek biegówki. Co jeszcze dla Ciebie w Warszawie?

- Już dziś miałem jakieś zabiegi, fizykoterapię, więc nie jest tak, że będę cały czas leżał w domu. Ale jak długo to potrwa, trudno powiedzieć. Gdyby to było możliwe, wróciłbym na boisko już za tydzień, ale pewne rzeczy są nie do przeskoczenia - powiedział piłkarz.

- Doktor Machowski powiedział, że to około ośmiu tygodni przerwy, chciałbym, żeby potrwało to krócej. Zobaczymy - dodał Rzeźniczak, który już wcześniej na zgrupowaniu na Cyprze nie trenował kilka dni, bo bolało go udo. - To ten sam mięsień. Wydawało się, że jest w porządku, była blizna, nic nie bolało. Ale niestety się zerwał - tłumaczy.

W poniedziałek 28 stycznia Legia wróciła ze zgrupowania na Cyprze. Na drugie, do hiszpańskiej Costa Balleny, legioniści wylecą 4 lutego. Bez Rzeźniczaka.

Poważna kontuzja Jakuba Rzeźniczaka »