Sport.pl

Bereszyński: Całe życie grałem na prawej pomocy, czuję się dobrze na tej pozycji

- Całe życie grałem na prawej pomocy, dlatego jestem już przyzwyczajony i czuję się dobrze na tej pozycji. Choć prawa obrona też jest ciekawa - powiedział po sparingu z Dolcanem Ząbki nowy piłkarz Legii Bartosz Bereszyński.
W piątkowym sparingu Legii z Dolcanem Ząbki nowy zawodnik Legii Bartosz Bereszyński zdobył pierwszą bramkę w barwach klubu z Łazienkowskiej. Legia zremisowała z Dolcanem Ząbki 3:3. W piątek grał na prawej pomocy, dzień wcześniej trener Urban ustawił 20-latka w sparingu z Bogdanką na prawej obronie.

Krzysztof Zaborowski: Drugi występ w nowym zespole i już doczekałeś się gola.

Bartosz Bereszyński: - Cieszę się, ale trzeba przyznać, że podczas sparingów czuliśmy zmęczenie. W międzyczasie normalnie trenowaliśmy. Dzisiaj udało mi się zagrać 45 minut. W sobotę będzie kolejny trening. Najważniejsze, że drużynę omijają kontuzje. Sam zresztą muszę nadrobić jeszcze zaległości, bo kontrakt z Legią podpisałem dziesięć dni temu. Podczas całego zamieszania nie trenowałem z pierwszym zespołem ani w Młodej Ekstraklasie. Musiałem indywidualnie przygotowywać się w lesie.

Bramka doda Ci pewności siebie?

- Na pewno cieszy. Szkoda, że nie udało się wygrać, ale to był sparing. Przede wszystkim chodziło o jednostkę treningową, a przy okazji, żeby pograć w piłkę. Powtórzę, najważniejsze, że udało się obyć bez urazu.

Przeciwko Bogdance Łęczna zagrałeś na prawej obronie. Rozmawiałeś już z trenerem Urbanem o tej decyzji?

- Tak. To był w zasadzie mój drugi występ na tej pozycji, bo kilka lat temu zagrałem tam podczas sparingu Warty Poznań. Jeśli mam popracować na grą w defensywie, to dla mnie dobra alternatywa.

Ale dzisiaj wystąpiłeś już na nominalnej pozycji, czyli prawej pomocy.

- Całe życie grałem na prawej pomocy, dlatego jestem już przyzwyczajony i czuję się dobrze na tej pozycji. Choć prawa obrona też jest ciekawa. W dzisiejszej piłce, a także w taktyce Legii boczni obrońcy mają do odegrania dużą rolę w ofensywie, ale muszę poprawić grę w obronie.

Trener Urban powiedział, że będzie Ci się przyglądał podczas zgrupowania w Hiszpanii i szukał optymalnej pozycji. Spodziewasz się czegoś nowego?

- Jestem otwarty na różne warianty. Na zgrupowaniu będę miał okazję na spokojnie o tym porozmawiać. Powiedzieć o tym, gdzie czuję się najlepiej. Ale zaufam trenerowi, jeśli będzie widział mnie gdzieś indziej na boisku. Wtedy dostosuję się i tam będę grał.

Co zamierzasz powiedzieć trenerowi?

- W moim przypadku prawa czy lewa pomoc nie ma znaczenia. W reprezentacjach młodzieżowych grałem na lewej stronie, a w Lechu na prawej. Dla bocznego pomocnika nie ma to żadnego znaczenia. Jestem otwarty.

Zaaklimatyzowałeś się już w Warszawie?

- Na razie miałem na głowie dużo spraw organizacyjnych. We wtorek przyjechałem tutaj i musiałem znaleźć mieszkanie. Czuję się coraz lepiej. Koledzy z zespołu dobrze mnie przyjęli. Myślę, że na obozie w Hiszpanii będzie więcej czasu, żeby się lepiej poznać.

Dostajesz jeszcze nieprzyjemnie wiadomości czy telefony od kibiców?

- Tamten numer, na który pisali kibice już nie istnieje, dlatego nikt nie ma ze mną kontaktu.

Więcej o: