Transfery. Legia chce Marcina Wasilewskiego. Kontrakt już w tym tygodniu?

Marcin Wasilewski, któremu w czerwcu kończy się kontrakt z Anderlechtu, może odejść za darmo. Zagra w Warszawie, jeśli do końca tygodnia nie dostanie atrakcyjniejszej oferty.
Rusz się w Warszawie. W sobotę trening przed maratonem Orlenu i półmaraton Komandosa »

W piątek prezes Legii Bogusław Leśnodorski był w Brukseli i ustalił wstępne warunki umowy z 33-letnim obrońcą reprezentacji. Do gry w stolicy Wasilewskiego namawiał m.in. Michał Żewłakow, który po sezonie może skończyć karierę i zostać dyrektorem sportowym Legii.

- Wiadomo, że w porównaniu z klubami z Zachodu czy Wschodu nie będziemy konkurencyjni pod względem finansowym, ale liczymy, że "Wasyl" jednak wybierze Legię - usłyszeliśmy w warszawskim klubie. W Legii Wasilewski miałby miejsce w składzie i przynajmniej półtoraroczny kontrakt. Umowa mogłaby zostać przedłużona, gdyby rozegrał przynajmniej 50 procent meczów.

Sam piłkarz, który w 123 występach ligowych w Anderlechcie strzelił 20 goli, jeszcze się waha. Na zgrupowaniu kadry w Dublinie opowiadał, że jego sytuacja w belgijskim klubie, z którym dwa razy zdobył mistrzostwo i występował w Lidze Mistrzów, jest tragiczna. W formie też nie był, wszedł po przerwie i zawinił przy drugiej bramce Irlandczyków. Jeśli nie zacznie regularnie grać, nie wystąpi w meczach z Ukrainą (22 marca), San Marino (26 marca) i Mołdawią (7 czerwca) w eliminacjach MŚ. W Legii mógłby odbudować formę i wrócić do pierwszej jedenastki drużyny Waldemara Fornalika.

Wasilewski miał propozycje z Izraela i Chin, ale na wyjazd się nie zdecydował. W Warszawie może kusić go perspektywa mistrzostwa (Legii ma cztery punkty przewagi nad drugim w tabeli Lechem) i eliminacje LM.

Po co Legii Wasilewski? W czerwcu kontrakty kończą się stoperom: Inakiemu Astizowi, Żewłakowowi i Dicksonowi Choto. Umowę przedłuży tylko Hiszpan. Czwarty środkowy obrońca, Słoweniec Marko Szuler, gra słabo i rzadko mieści się w pierwszym składzie.

Wasilewski to ostatnio stoper, choć przez większość kariery grał na prawej obronie. - W tym sezonie wystąpiłem na tej pozycji chyba tylko dwa razy, wolę grać w środku - mówił w Dublinie. Jego atuty to doświadczenie i charyzma, która bardzo przyda się w zespole pełnym młodych, zaczynających karierę piłkarzy. W Polsce grał w Hutniku Kraków, Śląsku, Wiśle Płock, Amice i Lechu, z którego wyjechał do Anderlechtu. W 68 meczach reprezentacji zdobył dwie bramki.

Legia interesuje się także Władimirem Dwaliszwilim. Gruziński napastnik chce grać na Łazienkowskiej, ale na przeszkodzie stoi ważny kontrakt z Polonią Warszawa. Sytuacja jest niejasna. Klub z Konwiktorskiej zalega mu z pensjami. Z tego powodu, w zeszłym tygodniu pięciu polonistów opuściło zgrupowanie w Turcji. Od kilku dni trwa przepychanka między właścicielem Ireneuszem Królem, który twierdzi, że przelał na konto Dwaliszwilego 570 tys. zł, a reprezentującą zawodników mecenas Agatą Wantuch, która utrzymuje, że pieniędzy nie otrzymał. Legia czeka na werdykt - Dwaliszwili złożył wniosek o rozwiązanie kontraktu z winy klubu.

Dwaliszwili bardzo by się Legii przydał, bo kłopoty z dwukrotnie operowanym kolanem znów ma najskuteczniejszy w zimowych sparingach Legii Michał Efir. Trener Jan Urban został z jednym zdrowym napastnikiem - Markiem Saganowskim.

Wcześniej warszawski klub sprowadził z Polonii grającego na lewej obronie lub pomocy Tomasza Brzyskiego, oraz 21-letniego skrzydłowego Lecha Bartosza Bereszyńskiego.



Czy Wasilewski byłby wzmocnieniem Legii?
Więcej o: