"Fakt": Wasilewski chciał 400 tys. euro za podpis pod umową z Legią. I 100 tys. zł pensji miesięcznie

PRZEGLĄD PRASY. Za złożenie podpisu pod kontraktem z Legią Marcin Wasilewski miał zażądać 400 tys. euro. Obrońca, z którego klub z Łazienkowskiej ostatecznie zrezygnował, miał zarabiać w Warszawie 100 tys. zł miesięcznie - informuje "Fakt".
W zimowym okienku transferowym Legia chciała wzmocnić środek defensywy. Jednym z kandydatów na to miejsce był Marcin Wasilewski, który dostał od Anderlechtu Bruksela wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. Prezes Legii Bogusław Leśnodorski wstępnie ustalił z piłkarzem warunki umowy, ale do podpisania kontraktu nie doszło. Na przeszkodzie stanęły prawdopodobnie zbyt wysokie wymagania finansowe piłkarza.

Jak informuje "Fakt", Wasilewski miał zażądać za samo złożenie podpisu pod umową 400 tys. euro. Jego zarobki w Legii miały wynosić 100 tys. zł miesięcznie. Ostatecznie Legia nie zatrudniła "Wasyla" i zdecydowała się na Tomasza Jodłowca.