Czwartek w Legii. Żewłakow strzela Kuciakowi w samo okienko

Wykańczanie akcji po dośrodkowaniach ze skrzydeł było głównym zadaniem legionistów podczas czwartkowego treningu. Michał Żewłakow popisał się kilkoma ładnymi trafieniami, w tym jednym - w samo okienko bramki Duszana Kuciaka. W piątek piłkarzy Legii czeka ostatni trening, a w sobotę mecz z Koroną na inaugurację rundy wiosennej.
Zawodnicy Legii wyszli na czwartkowy trening kilka minut po godzinie 17. Zajęcia odbywały się tym razem na bocznym boisku z naturalną trawą, ostatnie treningi legioniści mieli głównie na sztucznej nawierzchni. - Jeżeli taka murawa jak tutaj będzie w sobotę w Kielcach, to będzie bajka - chwalił stan trawy Jakub Kosecki.

Trening rozpoczął się od rozgrzewki, po serii skipów piłkarze pograli w dziadka, a później wymieniali między sobą podania. Na koniec ćwiczyli wykańczanie akcji po dośrodkowaniach ze skrzydeł. Trener Jan Urban zwracał uwagę, żeby piłkarze szybciej operowali piłką i ćwiczyli też grę na jeden kontakt.

Nie wszyscy zawodnicy uczestniczyli w zajęciach do końca. Ci, którzy grali w środowym sparingu z Motorem Lublin, zeszli po rozbieganiu do szatni, a w połowie treningu zajęcia opuścili również Salinas, Kurowski, Dwaliszwili i Bajdur.

Ładnymi bramkami podczas treningu popisał się Michał Żewłakow. Raz pokonał Duszana Kuciaka, uderzając w samo okienko. - Macie to, nagraliście tę bramkę? - pytał się "Żewłak" dziennikarzy.

W pewnym momencie błąd przy strzale Jakuba Wawrzyniaka popełnił Wojciech Skaba, któremu piłka przeleciała między nogami. - Akurat nie patrzyłem, Wojtek! - żartował Urban.

Czwartkowe zajęcia trwały nieco ponad godzinę, w piątek legioniści przeprowadzą ostatni, zamknięty dla mediów, trening i pojadą do Kielc. W sobotę o godz. 18 rozpocznie się pierwszy mecz Legii w rundzie wiosennej z Koroną. Transmisja w Canal+ Sport, relacja na żywo na Warszawa.sport.pl.