Sport.pl

Bogusław Leśnodorski o wiosennej Legii: W głowie mi się to nie mieści

Czy po jednym punkcie zdobytym w dwóch wiosennych kolejkach trener Jan Urban może obawiać się utraty pracy? - Absolutnie nie - mówi prezes Bogusław Leśnodorski. Ale i on jest zaskoczony słabym startem Legii.
Rusz się w Warszawie. Treningi dla biegaczy, hokej, łyżwy...

Pytanie jest uzasadnione, bo trzy lata temu Urban stracił pracę w Legii, gdy wiosnę zaczął od zwycięstwa z Cracovią i dwóch porażek - z Odrą Wodzisław i Polonią Bytom. Stracił, choć... odrobił dwa punkty do jeszcze gorzej spisującej się Wisły. Tym razem prezes Legii wszelkie spekulacje ucina. - Zresztą chyba za wcześnie, by oceniać drużynę. Zagrała dwa mecze. Myślę, że po czterech będzie można próbować coś sensownie wyjaśnić - twierdzi.

Warszawiacy wciąż prowadzą w lidze, głównie dlatego, że rywale też grają słabo. W piątek Lech niespodziewanie przegrał u siebie z Polonią 0:1, a w niedzielę punkty straciły czwarty Górnik i piąty Śląsk.

Jeszcze przed startem rundy Leśnodorski mówił Warszawa.sport.pl, że z Urbanem będzie chciał przedłużyć kontrakt niezależnie od wyników.

- Czy piłkarzom przeszkadza presja? Ona zawsze w Legii była i zawsze będzie. Co innego mieliśmy mówić przed startem wiosny? Że są w lidze trzy, cztery mocne drużyny, które mogą nam zabrać tytuł? Mamy najlepszych piłkarzy. W dodatku inne kluby wpadły w kłopoty, nie tylko sportowe, ale też finansowe. Tylko co z tego, jeśli taka Polonia - w kłopotach - w dwóch meczach zdobywa cztery punkty i wygrywa w Poznaniu? - zastanawia się Leśnodorski.

W sobotę Legia zaledwie zremisowała w Warszawie z ostatnim GKS Bełchatów 0:0 (tydzień wcześniej przegrała 2:3 z Koroną). Nie strzeliła gola - w meczu ligowym zdarzyło jej się to dopiero drugi raz w tym sezonie - choć w pierwszym składzie Urban zmieścił lidera klasyfikacji strzelców Danijela Ljuboję (10 goli w lidze), skrzydłowego Jakuba Koseckiego (8), Marka Saganowskiego (4) i sprowadzonego zimą z Polonii Warszawa Władimera Dwaliszwilego (7).

- Każdy czekał i myślał: "teraz ja strzelę". Kilku naszych piłkarzy walczy o koronę króla strzelców. Chyba musimy sobie o tym porozmawiać w szatni. Jeśli któryś chce po nią sięgnąć, może to uczynić tylko poprzez wspólną grę - mówił trener Urban.

Sprowadzony zimą z Polonii Tomasz Brzyski, strzelec trzech goli jesienią, wypadł słabiej niż kilka dni wcześniej w wygranym 4:1 meczu pucharowym z pierwszoligową Olimpią Grudziądz.

- Nie jestem specjalistą od taktyki ani od spraw sportowych - zastrzega Leśnodorski pytany o to, czy Urban ma kłopot z wprowadzeniem nowych piłkarzy do składu. - Chyba każdy trener chciałby mieć takie kłopoty. Zresztą, sprowadzając nowych zawodników, nie patrzyliśmy na najbliższe miesiące. To mają być wzmocnienia na kilka sezonów. Skład się zmienia, niektórym piłkarzom latem kończą się kontrakty.

Prawdopodobnie w piątek z Podbeskidziem na ławce rezerwowych usiądzie 35-letni Ljuboja, wiosną jeden z najsłabszych piłkarzy lidera ekstraklasy. W dodatku wciąż domagający się podań i zwalniający grę. Serb wypadłby z jedenastki już wcześniej, ale to piłkarz, który jedną akcją może przesądzić o wyniku. W sobotę zmarnował świetną szansę na gola.

Nie wiadomo też, jak zachowa się Serb posadzony na ławce. Rola gwiazdy mu odpowiada, choć w Legii chcieliby, aby zaakceptował rolę rezerwowego wchodzącego w drugiej połowie.

Kontrakt Ljuboi, jednego z najlepiej opłacanych w Legii, kończy się w czerwcu. - O tym nie chciałbym mówić - odpowiada prezes pytany o przedłużenia umowy. - Odłożyłbym to na najbliższe kilka tygodni - dodaje.

Nie jest jednak tajemnicą, że w warszawskim klubie nie chcą płacić mu tak dużo jak do tej pory, zwłaszcza przy takich wynikach. W podobnej sytuacji są Ivica Vrdoljak i Inaki Astiz, którzy na razie też nie porozumieli się z klubem w sprawie przedłużenia kontraktów.

Pięciu o Pięciu. Ljuboja to atut czy kłopot? I czy Urban ma problem?

Piątka dziennikarzy i blogerów piszących na co dzień o Legii odpowiada na pięć pytań dotyczących drużyny:

- czego najbardziej brakuje Legii w porównaniu z jesienią?

- Danijel Ljuboja - atut czy problem zespołu?

- Jan Urban ma problem z ustawieniem zespołu - prawda czy fałsz?

Eksperci szukają też w grze Legii pozytywów oraz podają najsilniejsze - ich zdaniem - ustawienie zespołu.



Dlaczego Legia na początku wiosny gra tak słabo?
Więcej o:
Komentarze (24)
Bogusław Leśnodorski o wiosennej Legii: W głowie mi się to nie mieści
Zaloguj się
  • mccudden

    Oceniono 88 razy 48

    Powód jest jeden - wszyscy pismacy Gazety w zimie przyznali już mistrzostwo Legii.Bo transfery, bo prezes, bo kibole....

    Niestety, piłkarze nie czytają gazet. Pewnie dlatego Korona wygrała 3-2, Bełchatów, te leszcze, zajumał Legiunii dwa punkty. Nie wiedzieli, że Legia już mistrzem jest...

    Staruch wyszedł z pierdla... Czas wrócić do sprawdzonych metod treningowych, jakim jest spoliczkowanie piłkarza.

  • assanti-teraz-zarejestrowany

    Oceniono 64 razy 38

    jest takie stare przysłowie: gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. Legia pazernie zaczęła skupować wszystkich, kogo mogli - byle osłabić konkurencję.Teraz trener usiłuje ich upchnąć na boisku, a każdy z nich chce grać pod siebie. No to mają ten swój Hollywood! A majster się oddala.......

  • sympat2

    Oceniono 92 razy 26

    KRADZIONE NIE TUCZY!!!!

  • bartassa

    Oceniono 14 razy 14

    ... ... i w kolejnym roku wygląda mi na to, że nikt nie będzie chciał znowu być Mistrzem Polski.
    Taki coroczny wyścig żółwi po Tytuł będzie ? Z drugiej strony trudno się dziwić !! :) bycie Mistrzem jest kłopotliwe, poniewaź piłkarze mają krótsze wakacje do muszą niestety przygotowywać się do eliminacji Ligi Mistrzów, ... eęj tam :) przecież ich koledzy z innych drużyn będę leżeć na plażach całego świata. Zatem, po h...u..j komuś Mistrz ? :))

  • nino.rota

    Oceniono 21 razy 13

    Bogus, nie ma co płakać nad rozlanym pepsi, hehe
    W tym sezonie jeszcze nie raz się rozleje :)

  • kosmyg

    Oceniono 15 razy 13

    Myślę, że dla wielu osób interesujących się polską piłką powody są oczywiste - sprzedawanie najlepszych, trzymanie przeciętniaków, trenerzy bez euroepjskiego doświadczenia czy wykształcenia i liga staje się kopaniną, w której raz wygrywają jedni, a raz drudzy. Żeby wygrywac regularnie trzeba mieć piłkarzy o klasę lepszych i w dodatku zmotywowanych na sto procent. A jak wszyscy przyznali im mistrza już w przerwie, to grają na 80% zamiast na 100 i to już wystarczy, by w tej wyrównanej lidze nie być w stanie pokonać nawet najsłabszych.

  • ww.66

    Oceniono 38 razy 12

    Doping wrócił w sensie łysych tłuków na Żylecie to gra się skończyła.

  • qazokm

    Oceniono 11 razy 9

    Legia nie gra źle.
    Ljuboja też nie gra źle.
    To inni grają dobrze, a Podbeskidzie raczej u siebie z Legią nie przegra.
    Trzeba się z tym pogodzić.
    Polonia, Podbeskidzie, Bełchatów pokazują, że nazwiska nie grają, gra zespół.
    Legia nakupiła asiorów i klops, przegrywają z amatorami bez nazwisk.
    Ale ma potencjał.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX