Trenerów Legii nie było na spotkaniu motywacyjnym

Sztab szkoleniowy Legii nie pojawił się na wtorkowym spotkaniu piłkarzy z psychologami. - Zawodnicy inaczej się zachowują przy trenerach, a inaczej, kiedy ich nie ma. Postanowiliśmy nie pojawiać się na spotkaniu, ale nikt nas stamtąd nie wyganiał - tłumaczy drugi trener Legii Jacek Magiera.
Rusz się w Warszawie! Treningi biegowe i crossfit, Cavaliada na Torwarze i inne imprezy

Wtorek był intensywnym dniem dla piłkarzy Legii. Zawodnicy w klubie pojawili się przed godziną ósmą. I od samego rana, z przerwą na trening i wspólny obiad, spędzili kilka godzin na rozmowach z psychologami. Planowo miały się one zakończyć o godzinie 16, ale przeciągnęły się do 17.

- W tym, że po treningu, który zaczął się o dziesiątej, posiedzieliśmy chwilę dłużej i porozmawialiśmy we własnym gronie, nie ma niczego nadzwyczajnego - mówił Warszawa.sport.pl jeden z piłkarzy Legii. - Wiemy, jak zaczęliśmy rundę, a w piątek czeka nas ciężki mecz. Podbeskidzie ma tylko dziesięć punktów, ale przecież choćby nie wiem jak to brzmiało, jedziemy do lidera rundy wiosennej.

Środowy "Fakt" napisał, że na wstępie ideę pomysłu spotkania wyjaśnił piłkarzom prezes Legii Bogusław Leśnodorski, który przedstawił również psychologów. Później rozpoczęto zajęcia. Nie było na nich "prania mózgów", mowy wygłaszanej przez prezesa, puszczania filmów motywujących czy powstańczych. Prezes nie przeszkadzał piłkarzom, a spotkanie ze strony klubu nadzorował Dominik Ebebenge. Sztab szkoleniowy postanowił nie brać w nim udziału.

Dlaczego? - Zawodnicy inaczej się zachowują przy trenerach, a inaczej wtedy, kiedy ich nie ma w pobliżu - wyjaśnił Magiera. - Niektórzy nie mają z tym problemu, ale są tacy piłkarze, którzy zamykają się w sobie przy osobach, które ich prowadzą. Dlatego postanowiliśmy nie pojawić się na spotkaniu, ale nikt nas stamtąd nie wyganiał. To nasza decyzja - wytłumaczył trener.

Asystent Jana Urbana mówi, by nie łączyć tego spotkania ze słabym początkiem rundy wiosennej. - Nie szukajmy w tym temacie kwadratowych jaj. Wiele drużyn na całym świecie ma takie spotkania. Nasze planowane było już na początku grudnia - powiedział Magiera.

Spotkania z psychologami na Łazienkowskiej odbywać się będą cyklicznie. Wtorkowe miało charakter grupowy. Niewykluczone jednak, że już na kolejnym prowadzone będą indywidualne rozmowy z zawodnikami.