Wraca Miroslav Radović. Serb rozwiąże problemy Legii?

Miroslav Radović wraca do składu Legii. - Jest potrzebny jak nigdy dotąd - uważa ?Przegląd Sportowy?.
W piątek o godzinie 20.45 Legia zagra na wyjeździe z Podbeskidziem.

- Bez niego, jeśli mam być szczery, to druga linia była do d... - ocenia na łamach Przeglądu Sportowego Piotr Włodarczyk, były napastnik warszawskiej drużyny.

Powrót Radovicia ma mieć ogromny wpływ na grę Danijela Ljuboi. Serbowie świetnie rozumieją się na boisku, na ich współpracy zyskuje cały zespół. - Radović potrafi zagrać prostopadle, pomiędzy obrońców. Dla napastnika taka piłka jest idealna, dla defensora, najgorsza. Rado ma też umiejętność wygrywania pojedynków, nie boi się ich. Podobnie jest z dryblingami, minie jednego rywala, drugi musi go zaatakować, dzięki temu robi się miejsce dla innych. Tego mi ostatnio brakowało w grze stołecznej drużyny, bo poza akcją Kuby Koseckiego w pierwszej połowie takich indywidualnych szarż potem już nie było - tłumaczy Włodarczyk.

Gdzie zagra Rado?

W wywiadzie z serwisem 2x45.com.pl Urban stwierdził, że nie zamierza zmieniać taktyki, którą opracował na mecz przeciwko GKS-owi. Szkoleniowiec nadal chce grać trójką napastników: Ljuboją, Markiem Saganowskim i Władimirem Dwaliszwilem. Pierwszy ma grać za plecami drugiego, Gruzin na skrzydle. Pewne miejsce na lewej flance ma Jakub Kosecki. Gdzie zagra więc Radović?

Legia może grać - przynajmniej na papierze - jeszcze ofensywniej niż do tej pory, tzn. tylko jednym defensywnym pomocnikiem. Radović mógłby więc zastąpić Dominika Furmana lub Ivicę Vrdoljaka.