Urban po meczu z Górnikiem: Należała nam się ta wygrana

- Pokonaliśmy drużynę, która nie przegrała jeszcze meczu na wyjeździe. Stanęliśmy na wysokości zadania, stworzyliśmy sobie wiele dobrych sytuacji i należała nam się ta wygrana - powiedział po zwycięstwie nad Górnikiem trener Legii Jan Urban.
W piątek Legia pewnie pokonała Górnik Zabrze 3:0 po golach Saganowskiego, Ljuboi i Dwaliszwilego. Trener zwycięskiej drużyny nie krył zadowolenia po spotkaniu. - Potrzebowaliśmy takiego spotkania jak dziś. Zwróciliśmy uwagę na to, że kibicom za mecz z Bełchatowem byliśmy coś winni, więc chcieliśmy się zrehabilitować. Pokonaliśmy drużynę, która nie przegrała jeszcze meczu na wyjeździe. Stanęliśmy na wysokości zadania, stworzyliśmy sobie wiele dobrych sytuacji i należała nam się ta wygrana - powiedział Jan Urban.

- Zagraliśmy w końcu na poziomie na jaki nas stać i jeśli tą droga pójdziemy to będziemy zmierzać do celu, jaki mamy przed sobą - dodał szkoleniowiec.

Urban wrócił jeszcze do ostatniego spotkania, jakie Legia grała przy Łazienkowskiej. Dwa tygodnie temu zaledwie zremisowała z GKS-em Bełchatów 0:0. - Po meczu z Bełchatowem nie potrafiłem na gorąco ocenić co się wtedy stało. Powodem naszej postawy było to, że odczuliśmy w nim trudy spotkania pucharowego z Olimpią Grudziądz, a przecież ten mecz nas wiele kosztował, przegrywaliśmy 0:1 i musieliśmy postawić wszystko na jedną kartę, aby wypracować sobie zaliczkę. Zespół się nie zrehabilitował, tam było sześciu graczy z tego meczu. To chyba był główny powód - podsumował Urban.

Trener odniósł się też do roli napastników Ljuboi i Dwaliszwilego. - Często rozmawiam z Ljuboją, aby szybciej grał piłką. Już z Podbeskidziem było to widać, dziś ta piłka chodziła jeszcze szybciej i tego od niego wymagam. Dzięki temu nasza gra jest płynniejsza - podkreślił Urban.

- Władimir Dwaliszwili? Rozmawiałem z nim, że postawiłem na tych, co nie zawiedli jesienią. Przyjął rolę rezerwowego, nie ma z tym problemu i walczy o miejsce. Będzie grał dłużej niż do czerwca w Legii, jest naszym piłkarzem, postaram się, aby nie stracił rytmu meczowego. Cieszę się, że wchodzi z ławki i z łatwością dochodzi do sytuacji, a bramkę zdobył z niczego, sam sobie te sytuację wypracował - dodał trener Legii.