Jakub Rzeźniczak: Boli mnie w tym samym miejscu, ale to dużo mniejszy ból niż na Cyprze

- Nie wiem, co się stało w momencie, w którym doznałem urazu. Coś ?pociągnęło? mnie w nodze przy wykroku. Szkoda, bo wreszcie dostałem szansę na rozegranie meczu od pierwszej minuty, a znowu przytrafił się uraz - mówił po spotkaniu z Ruchem Jakub Rzeźniczak w rozmowie z Legia.Net.
Rusz się w Warszawie! Zaplanuj aktywnie tydzień i weekend

Rzeźniczak, który pod koniec stycznia doznał częściowego zerwania mięśnia półścięgnistego i zerwania mięśnia dwugłowego, w 25. minucie pierwszego meczu półfinału Pucharu Polski w Chorzowie nagle złapał się za udo. - Nie wiem, co się stało w momencie, w którym doznałem urazu. Coś "pociągnęło" mnie w nodze przy wykroku - mówił po spotkaniu Legia.Net.

- Mam wrażenie, że mógł pojawić się problem z kręgosłupem, a nie z kontuzjowaną ostatnio nogą - tak, jakby ból pleców promieniował na mięsień - stwierdził Rzeźniczak, który w środę przejdzie badania. Piłkarz był w dobrym humorze: - Boli mnie w tym samym miejscu co wtedy, ale odczuwam dużo mniejszy ból niż na Cyprze.