Kolejna dłuższa przerwa Rzeźniczaka. Będzie pauzował od trzech do czterech tygodni

- Jestem już po badaniu usg., czeka mnie jeszcze rezonans. Ale szykuje się kolejna przerwa od trzech do czterech tygodni - mówi Warszawa.sport.pl Jakub Rzeźniczak.
Rusz się! Zaplanuj aktywnie tydzień i weekend

Rzeźniczak, który we wtorek wrócił do gry po ponad dwóch miesiącach przerwy, w 25. minucie wyjazdowego meczu w Pucharze Polski z Ruchem Chorzów złapał się za lewe udo i zszedł z boiska. 27-letni piłkarz doznał urazu tej samej nogi, co w styczniu na zgrupowaniu.

- Jestem już po badaniu usg., czeka mnie jeszcze rezonans. Operacja nie będzie potrzebna. Ale szykuje się kolejna przerwa - mówi niepocieszony Rzeźniczak. - Najprawdopodobniej od trzech do czterech tygodni - dodaje.

27 stycznia podczas zgrupowania na Cyprze Rzeźniczak doznał częściowego zerwania mięśnia półścięgnistego i zerwania mięśnia dwugłowego lewej nogi w sparingu z chińskim Beijing Guoan. Zawodnik nie pojechał z drużyną na zgrupowanie do Costa Balleny.

- Straciłem praktycznie cały okres przygotowawczy i teraz muszę gonić. Muszę zrobić wszystko, aby odzyskać formę. Do nadrobienia jest sporo. Nigdy nie ukrywałem, że lubię tę zimową przerwę, bo jest dłuższa i można dobrze popracować nad przygotowaniem fizycznym - mówił Rzeźniczak pod koniec marca.

Po meczu z Ruchem czeka go jednak kolejna przerwa w treningach. Ale jak sam podkreśla, uraz nie jest tak poważny jak ostatnio. - Teraz na szczęście mięsień nie jest zerwany. Jest to naciągnięcie z naderwaniem. Ale to ta sama noga. Kontuzja w miejscu tej blizny z poprzedniego urazu - wyjaśnia legionista.