Tomasz Musiał o meczu Legia - Ruch: Nie wypaczyłem punktowego wyniku meczu

PRZEGLĄD PRASY. Legia w rewanżowym meczu Pucharu Polski wygrała u siebie z Ruchem 2:1. To nie było najlepsze spotkanie w wykonaniu arbitra Tomasza Musiała, który podyktował dwa wątpliwe rzuty karne. - Nie wypaczyłem punktowego wyniku meczu - tłumaczy się w rozmowie z ?Super Expressem? Musiał.
We wtorkowym spotkaniu sędzia podyktował aż trzy jedenastki. Tylko pierwsza - odgwizdana jeszcze w pierwszej połowie - była słuszna. W drugiej części Musiał dał się oszukać Arturowi Jędrzejczykowi i Łukaszowi Janoszce, którzy ewidentnie symulowali faule.

- Pierwsza połowa tego meczu w moim wykonaniu to było wysokie sędziowanie. O drugiej części już tego nie mogę powiedzieć. Jednak to nie znaczy, że stałem się nagle słabym arbitrem. Nie wypaczyłem punktowego wyniku meczu. Gdybym nie podyktował rzutów karnych, to mecz skończyłby się 1:0 dla Legii - umniejsza swoją winę arbiter i dodaje: - W obu sytuacjach można byłoby pokazać po żółtej kartce dla graczy Ruchu i Legii.

Ostatecznie legioniści wygrali spotkanie 2:1. W pierwszym meczu w Chorzowie padł remis 0:0. W finale broniący trofeum warszawski zespół zmierzy się z mistrzem Polski Śląskiem Wrocław. Tegorocznego zwycięzcę wyłoni dwumecz zaplanowany na 2 i 8 maja. Pierwsze spotkanie odbędzie się we Wrocławiu.