Legia ma szczęście do karnych. Jako jedyny zespół w lidze nie miała jedenastki przeciwko sobie

Piłkarze Legii pięć razy w tym sezonie strzelali rzuty karne, ale ich bramkarz Duszan Kuciak ani razu nie musiał bronić jedenastki. Każdy inny zespół miał w obecnych rozgrywkach przynajmniej dwa karne przeciwko sobie.
Rusz się w Warszawie. Zaplanuj aktywny tydzień i weekend

W sobotę Legia pokonała Pogoń 3:1, a dwa pierwsze gole padły z rzutów karnych po faulach na Władimirze Dwaliszwilim i Tomaszu Brzyskim. Wynik 0:1 legioniści szybko zmienili na 2:1, a w 72. minucie dobili Pogoń, strzelając trzeciego gola.

"Przegląd Sportowy" przeanalizował wszystkie 52 rzuty karne podyktowane przez sędziów w tym sezonie T-Mobile Ekstraklasy i sprawdził, który zespół ile strzelał, ale też ile spowodował. Legia wykonywała pięć jedenastek, ale jej bramkarz Duszan Kuciak ani razu nie musiał bronić w takiej sytuacji.

Goniący Legię w tabeli Lech Poznań (cztery punkty straty) bilans karnych ma równy - 2-2. Trzeci w tabeli Śląsk Wrocław sześć razy strzelał jedenastki, cztery razy bronił. Czwarty Górnik miał tylko jeden rzut karny dla siebie, a dwa przeciwko sobie.

Najwięcej razy jedenastki strzelali piłkarze Lechii (siedem - wszystkie wykorzystane), najwięcej spowodowali zawodnicy Pogoni (siedem). Największa dysproporcja na korzyść (poza Legią) widoczna jest właśnie w przypadku Lechii (7-3), a na niekorzyść - u ostatniego w tabeli GKS Bełchatów (1-5).

Ciekawym przypadkiem jest Polonia, która jako jedyna z karnego nie strzeliła gola - jesienią poloniści spudłowali cztery jedenastki w czterech kolejnych meczach.

Legioniści ze swoich pięciu karnych wykorzystali cztery - pomylił się (w wyjazdowym meczu z Lechią) Danijel Ljuboja, który dwie jedenastki wykorzystał. Poza tym trafiali - z Pogonią - Ivica Vrdoljak i Dwaliszwili.