Legia Warszawa. Dudek uprzykrzył jubileusz Vrdoljakowi

Po dobrym meczu z Lechem w Łodzi wypadł przeciętnie. Nie był to udany jubileusz Ivicy Vrdoljaka, dla którego spotkanie z Widzewem było 100. oficjalnym występem w barwach Legii. Na boisku najbardziej we znaki dał mu się pomocnik Widzewa Sebastian Dudek, który dobrze czytał zamiary Chorwata.
Rusz się. Streetball, krykiet i parkour. Zobacz, co jeszcze w ten weekend w Warszawie

Vrdoljak trafił do Legii przed rozpoczęciem sezonu 2010/2011 w tzw. zaciągu truskawkowym, w którym pozyskani zostali m.in. Bruno Mezenga, Alejandro Cabral czy Marijan Antolović. Legia za Vrdoljaka zapłaciła Dinamu Zagrzeb milion euro. I nadal jest to rekordowa kwota wydana przez Legię na piłkarza, a także jeden z dwóch najdroższych transferów w ekstraklasie (za podobną sumę w sierpniu 2010 r. Artur Sobiech przeniósł się z Ruchu Chorzów do Polonii Warszawa).

W piątek Chorwat rozegrał swój setny mecz w barwach Legii. Na jego poprzednie 99 spotkań składa się 68 spotkań ligowych, 18 krajowego pucharu, 12 Ligi Europy i jeden mecz o Superpuchar. We wszystkich meczach Vrdoljak strzelił 14 goli, z czego siedem po rzutach karnych. A najważniejszą "jedenastkę" bez wątpienia wykorzystał przed tygodniem w meczu z Lechem.

Po dobrym meczu z Lechem wydawało się, że Vrdoljak i środek pola, którym dowodzi, będzie kluczową formacją w kolejnych spotkaniach. Mecz z Widzewem zaprzeczył jednak tej tezie. Gospodarze umiejętnie zagęszczali środek boiska, a kapitan Legii bardzo długo "wchodził" w swój setny mecz. Życie na boisku najbardziej uprzykrzał mu Dudek. Pomocnik Widzewa często podchodził blisko Vrdoljaka, zmuszając go do błędów i strat.

Z Widzewem w parze z Vrdoljakiem zagrał Dominik Furman. 21-latek jest bardziej ofensywnym pomocnikiem niż defensywnym, ale po pierwszej połowie można było odnieść wrażenie, że to Furman gra tego bardziej cofniętego.

Vrdoljak biegał przed nim, ale niewiele z tego wynikało. Kapitan Legii stworzył tylko jedną groźną akcję. W 34. minucie po jego dośrodkowaniu główkował Marek Saganowski, ale bramkarz Widzewa był na posterunku. Pięć minut później Vrdoljak oddał jeszcze strzał ze skraju pola karnego, ale jego uderzenie bez problemu zablokowali obrońcy Widzewa.

Po przerwie Vrdoljak grał już bardziej cofnięty. Pod bramkę Widzewa zapuszczał się tylko przy stałych fragmentach gry. W jego grze niewiele to jednak zmieniło, ponieważ w obronie przytrafiały mu się straty. Po jednej z nich, w 63. minucie, Dudek prostopadłym podaniem obsłużył Mariusza Rybickiego, ale młody skrzydłowy Widzewa uderzył obok bramki Kuciaka.

Legia w setnym meczu Vrdoljaka zremisowała z Widzewem 1:1. A kapitan Legii z pewnością nie może być do końca zadowolony ze swojego występu.

Warszawianie, aby zdobyć pierwsze od siedmiu lat mistrzostwo Polski - nie patrząc na poczynania Lecha - potrzebują jeszcze trzech punktów. Mają na to dwie okazje. W czwartek pojadą do Chorzowa, a trzy dni później na własnym stadionie podejmować będą Śląsk.