Sport.pl

Jacek Magiera: Jak zobaczyłem, na kogo możemy trafić, to od razu pomyślałem o Molde

- Trzy lata temu byłem w Molde. I jeszcze przed losowaniem, jak zobaczyłem, na kogo możemy trafić, to od razu pomyślałem o Molde - mówi Jacek Magiera. - Mają bardzo fajny stadion, ale czy to będzie dla nas udany wyjazd, to okaże się dopiero po dwumeczu - tłumaczy drugi trener Legii.
Rusz się! Sprawdź, jakie wydarzenia sportowe czekają na Ciebie w weekend

W piątek w szwajcarskim Nyonie odbyło się losowanie III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Rywalem Legii będzie najprawdopodobniej Molde FK. W pierwszym meczu Norwegowie wygrali na wyjeździe 1:0 z Sligo Rovers. - W piłce zdarzają się różne rzeczy. Ale nie oszukujmy się, w 90 proc. to właśnie Molde będzie naszym kolejnym rywalem - mówi Magiera.

I dodaje: - Trzy lata temu byłem w Molde. I jeszcze przed losowaniem, jak zobaczyłem, na kogo możemy trafić, to pierwsze co, to pomyślałem o Molde. Mają bardzo fajny stadion, położony jakieś 20 metrów od linii brzegowej. Na pewno warunki do gry są dobre. Ale czy to będzie dla nas udany wyjazd, to okaże się dopiero po dwumeczu.

W zeszłym roku Legia odpadła w IV rundzie eliminacyjnej do Ligi Europy z inną norweską drużyną - Rosenborgiem Trondheim. - Norwegowie zawsze wzorowali się na angielskim futbolu i często przynosiło im to efekty. Czasu na obserwację Molde nie mamy zbyt wiele, ale właśnie piłki opartej na przygotowaniu fizycznym się spodziewamy - tłumaczy Magiera.

Aby Legia zagrała z Molde, musi wyeliminować walijskie New Saints. W pierwszym meczu legioniści wygrali 3:1. - W Walii przespaliśmy pierwszą połowę. Takie rzeczy nie mogą się zdarzać, ale przed rewanżem jesteśmy spokojni. Strzeliliśmy trzy gole na wyjeździe i nasza zaliczka jest duża - tłumaczy Magiera.

Drugi mecz Legii z New Saints w środę o 20.45. Transmisja w TVP 1, relacja na żywo na Warszawa.sport.pl.

Więcej o: