Sport.pl

Marcin Żewłakow: Legia chodziła po kruchym lodzie. Na szczęście wytrzymał

- W przerwie miałem wrażenie, że Legia chodzi po kruchym lodzie. Czułem, że w tym meczu o wyniku przesądzi jedna akcja. Na szczęście ten lód wytrzymał - powiedział Warszawa.sport.pl Marcin Żewłakow po bezbramkowym remisie Legii z Molde.
Rusz się. Przejazd na rolkach, hokej na rolkach i joga. Co jeszcze w Warszawie?

W środę podopieczni Ole Gunnara Solskjaera nie dali rady Legii. Po bezbramkowym remisie na Pepsi Arenie odpadli z walki o Ligę Mistrzów. Mecze IV rundy eliminacji odbędą się w dniach 20-21 i 27-28 sierpnia. Ale jeśli nawet Legia nie awansuje do tych rozgrywek, to i tak zagra w fazie grupowej Ligi Europejskiej.

- Trzeba legionistom oddać, że w środę zostawili mnóstwo zdrowia. Nie można im odmówić walki i determinacji. To w tym meczu było kluczowe - powiedział Żewłakow. - Po meczu mam jednak nieodparte wrażenie, że tej piłki było trochę za mało, jak na mecz Legii u siebie - dodał.

- Obiecywałem sobie przed tym spotkaniem, że zobaczę twarz Legii na miarę Europy. Twarz na miarę Ligi Mistrzów. Ale jeśli w tej chwili miałbym się określić, to warszawski zespół jest według mnie bliżej Ligi Europejskiej - kontynuował były reprezentant Polski.

Żewłakow nie ukrywał, że kluczowe w rewanżu z Molde było spotkanie w Norwegii, gdzie legioniści zremisowali 1:1. - Tamten wynik determinował wiele działań na boisku. Obie drużyny przez długi czas grały bardzo spokojnie. Nikt nie rzucił się, aby zdobyć bramkę. Ważniejsza była troska, aby tej bramki nie stracić - tłumaczył.

Brat Michała Żewłakowa pochwalił Legię przede wszystkim za grę w obronie. - W przerwie miałem wrażenie, że Legia chodzi po kruchym lodzie. Czułem, że w tym meczu o wyniku przesądzi jedna akcja - powiedział. - Na szczęście ten lód wytrzymał. Chwała legionistom, że w defensywie spisali się bardzo dobrze. Nie dopuścili Molde do swojego pola karnego i sytuacji, które mogli zamienić na bramkę. Praca domowa w defensywie została odrobiona - przyznał Żewłakow.

- Kogo bym wyróżnił? Najbardziej Miroslava Radovicia. Przejawiał najwięcej inicjatywy. Miał pomysł na grę. A z tych piłkarzy do tej pory mniej grających na pewno Michała Żyrę i Henrika Ojamę. Meczem z Molde wywalczyli sobie bardzo dużo - powiedział były napastnik.

I dodał: - Trzeba też pochwalić Kuciaka, który zagrał na swoim poziomie. To taki talizman Legii. Widać, że jak stoi w bramce, to jego koledzy z pola czują się naprawdę pewnie.

Plan minimum na Łazienkowskiej został wykonany. W piątek losowanie par IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Legia trafi na jeden z rozstawionych klubów, czyli FC Basel, Celtic Glasgow, Steauę Bukareszt, Viktorię Pilzno albo Dinamo Zagrzeb.

- Te dwa remisy z Molde są dla Legii słodkie. Ale powtórzę, na dzisiaj Legii do Ligi Mistrzów dalej niż bliżej - zakończył Żewłakow.

Więcej o:
Komentarze (4)
Marcin Żewłakow: Legia chodziła po kruchym lodzie. Na szczęście wytrzymał
Zaloguj się
  • milord1917milord1917

    Oceniono 13 razy 11

    Jeden z niewielu z tego świadka który stąpa twardo po ziemi. Te Żewłaki to mądre chłopaki.

  • bigosmiszcz2

    Oceniono 11 razy 9

    Komentarz Juskowiaka !!!
    bezcenne
    Ekspert Żewłakow !!!
    bezcenne
    Ekspert Engel !!!
    bezcenne

    TVP się skończyła.

  • jszularz

    Oceniono 1 raz 1

    Oczywiście!
    www.youtube.com/watch?v=0VBdhTmck4o

  • mk.sk

    0

    Radovicia rzeczywiście było dużo, choć niekiedy za bardzo spowalniał grę (być może takie miał polecenie - ale kilku straconych szans na kontrataki szkoda). Ojamaa harował jak wół, ale grał zdecydowanie mniej efektywnie niż w poprzednich meczach. Wyróżnienie dla Żyry niezrozumiałe. Znacznie bardziej zasłużyli sobie wszyscy obrońcy i defensywni pomocnicy.

    Nasze spostrzeżenia po rewanżu z Molde w kontekście pucharowych występów Śląska i Lecha dostępne na blogu:

    wefollow.blox.pl/2013/08/Pucharowe-przemyslenia-jak-Legia-wypadla-na-tle.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX