Marek Saganowski: Kibice z "Żylety" dodają nam sił

- Jestem w szoku. Spotkanie ze Steauą jest dla nas bardzo ważne. Mam nadzieję, że ?Żyleta? mimo wszystko będzie otwarta. Do meczu zostało jeszcze trochę czasu - powiedział Warszawa.sport.pl Marek Saganowski.
Rusz się. Pojeździj na rolkach i pograj w hokeja. Co jeszcze w Warszawie?

We wtorek do klubu z Łazienkowskiej wpłynęło pismo, w którym UEFA nałożyła na Legię karę finansową (45 tys. euro) oraz poinformowała, że na mecz ze Steauą, decydujący o awansie do fazy grupowej Ligi Mistrzów, zamknięta będzie trybuna północna. O całej sprawie dzień później jako pierwszy poinformował serwis Warszawa.sport.pl.

- Jestem w szoku. Spotkanie ze Steauą jest dla nas bardzo ważne. Rewanż u siebie może być decydujący. Mam nadzieję, że "Żyleta" mimo wszystko będzie otwarta. Do meczu zostało jeszcze trochę czasu. Liczę, że uda się coś zrobić w tej sprawie - powiedział Saganowski.

- Kibice z "Żylety" dodają nam sił. Najbardziej to słychać przed samym meczem, jak wychodzimy na boisko. W czasie meczu trochę się wyłączamy, jesteśmy skoncentrowani na grze, ale jak coś nie idzie, to ten doping nam naprawdę pomaga - tłumaczy "Sagan".

Legia rewanżowy mecz ze Steauą zagra 27 sierpnia. - Mam nadzieję, że nie dojdzie do tego, że zabraknie kibiców z "Żylety". Jestem dobrej myśli - zakończył Saganowski.

Jak oceniasz decyzję UEFA?