Wienczatek obronił karnego, ale Ursus i tak pokonał rezerwy Legii

Mimo że Oliwer Wienczatek w 51. minucie obronił rzut karny, to rezerwom Legii nie udało się wygrać z Ursusem. Jedyną bramkę pod koniec meczu strzelił trenujący w przeszłości przy Łazienkowskiej - Rafał Zaborowski.
Rusz się. Pojeździj na rolkach i pograj w hokeja. Co jeszcze w Warszawie?

Legioniści od początku spotkania mieli problemy z rywalami, którzy grali wysoko i agresywnie. Podopieczni Dariusza Banasika nie stwarzali zbyt wielu sytuacji. To Ursus atakował i był bliski zdobycia bramki.

Druga połowa była ciekawsza od pierwszej. Dalej dominował Ursus. W 51. minucie ręką we własnym polu karnym zagrał Kochański. Sędzia podyktował rzut karny dla "Traktorków", ale uderzenie Sztybrycha kapitalnie obronił Wienczatek - opisuje przebieg meczu serwis Legia.Net.

Ale to, co się Ursusowi nie udało na początku drugiej połowy, powiodło się w 86. minucie. Po dokładnym dośrodkowaniu w pole karne Legii głową Wienczatka pokonał Zaborowski.

Legia po dwóch kolejkach w grupie łódzko-mazowieckiej III ligi zajmuje 9. miejsce w tabeli (zwycięstwo i porażka), Ursus jest trzeci (remis, zwycięstwo). W niedzielę rezerwy Legii podejmować będą w Sulejówku Zawiszę Rzgów. Ursus w tym samym dniu zagra u siebie w 1/16 Pucharu Polski z Widzewem Łódź.

Ursus Warszawa - Legia II 1:0 (0:0): Zaborowski (86.)

Ursus: Wysocki - Skowroński, Cegiełka, Zaborowski, Bulik, Sztybrych (84. Lesiak), Rytel (61. Dobkowski), Kamiński (90. Wietrak), Sikora, Jarczak (90. Radomski), Kabala.

Legia: Wienczatek - Budek (46. Turzyniecki), Kochański, Grudniewski, Rozmus - Misiak (85. Tomasiewicz), Kopczyński, Augusto (59. Parobczyk), Zawal (33. Kalinkowski), Bartczak - Anczewski.