Juskowiak w nocy na osiedlu kibiców Legii. Czym to się skończyło?

Mistrz Polski i król strzelców z Lechem Poznań, jedna z legend tego klubu, znalazł się w nocy z soboty na niedzielę między liczną grupą ubranych na biało kibiców Legii, wracających po przegranym meczu z Lechią. Działo się to na warszawskich Stegnach. Andrzej Juskowiak został oczywiście zaczepiony - relacjonuje świadek zdarzenia - Przemysław Iwańczyk ze Sport.pl.
Legia Extra - najciekawsze materiały o najlepszej polskiej drużynie dostaniesz mailem

Król strzelców igrzysk olimpijskich w Barcelonie stał w kolejce po kebab w jednym z tureckich lokali przy ul. Maltańskiej. Rozpoznany przez bywalców Żylety - kibiców Legii - przez kilkanaście minut odpowiadał na pytania: dlaczego w sobotę Legia zagrała słabo, z jakim nastawieniem powinna wyjść na rewanżowy mecz ze Steauą Bukareszt czy trener Urban nie popełnia błędów, dokonując tylu zmian w składzie, jakim wzmocnieniem może być Henrik Ojamaa, o którego Legia biła się przed sezonem z Lechem, etc.

Na koniec jego rozmówcy pytali o karierę w Sportingu Lizbona, pozdrawiali go i życzyli sobie kolejnego spotkania. A były piłkarz zastanawiał się, z jakimi pytaniami spotkałby się np. Wojciech Kowalczyk, który znalazłby się przypadkiem między kibicami Lecha.

Juskowiak po zakończeniu kariery nadal mieszka w Poznaniu, za kadencji trenera Jacka Zielińskiego był jednym z trenerów Kolejorza. Teraz jest ambasadorem reprezentacji do lat 21, która walczy w młodzieżowych mistrzostwach Europy, oraz ekspertem telewizyjnych stacji TVP i Eurosport.

W sobotę na Łazienkowską Juskowiak przyjechał prosto z telewizyjnego studia, gdzie komentował mecz Bundesligi Hertha Berlin - HSV Hamburg. Na stadionie usiadł w sektorze 104 między kibicami Legii razem z trenerem siatkarzy warszawskiej Politechniki Jakubem Bednarukiem i grupą znajomych. Po meczu z Lechią wszyscy wybrali się na Stegny.

Nie była to pierwsza wizyta Juskowiaka pod tureckim lokalem. Kilka miesięcy temu również spotkali go tam kibice Legii wracający po przegranym meczu z Jagiellonią Białystok. Wtedy też były napastnik Lecha odpowiadał na ich pytania.