Liga Europejska. Szymkowiak: Legia ma 50 proc. szans na awans z grupy

- Teoretycznie Lazio jest w tej grupie faworytem, ale Legii z zespołem z Rzymu może się grać nawet lepiej niż z Trabzonem czy Apollonem - mówi Mirosław Szymkowiak po losowaniu fazy grupowej Ligi Europejskiej. - Moim zdaniem Legia ma 50 proc. szans na awans z grupy, pewnie o drugie miejsce powalczy z Turkami - dodaje były zawodnik m.in. Trabzonsporu.


Legia, która przegrała ze Steauą Bukareszt walkę o Ligę Mistrzów, zagra w grupie J Ligi Europejskiej. Mistrzowie Polski zmierzą się w niej z Lazio Rzym, Trabzonsporem i Apollonem Limassol.

- Losowanie dla Legii uważam za niezłe. Teoretycznie Lazio jest faworytem, ale to już nie jest tak mocna ekipa, jak ta, z którą Wisła Kraków walczyła w 2003 roku w IV rundzie Pucharu UEFA - mówi Szymkowiak. Wtedy w ekipie z Rzymu grali m.in. Jaap Stam, Fernando Couto, Dejan Stanković, Diego Simeone czy Enrico Chiesa. Wisła, z Szymkowiakiem w składzie, przegrała dwumecz 4:5 (3:3 w Rzymie i 1:2 w Krakowie).

- Dużo będzie zależało od tego, jak Lazio rozpocznie sezon w Serie A. Na dzień dobry przegrało z Juventusem 0:4 w meczu o Superpuchar Włoch, jeśli klubu nie będzie w górnej części ligowej tabeli, to może być tak, że zespół w Lidze Europejskiej będzie grał rezerwami, a wszystko, co najlepsze rzuci na Serie A - przewiduje Szymkowiak. - Oczywiście nie mamy się czym pocieszać, bo po tym, jak Śląsk Wrocław przegrał z wyraźnie z osłabioną, Sevillą wiemy, że mocne europejskie kluby mają naprawdę szerokie kadry - dodaje były reprezentant Polski.

- Mimo to uważam, że Legii z zespołem z Rzymu może się grać nawet lepiej niż z Trabzonem czy Apollonem - mówi Szymkowiak. Były pomocnik tureckiego klubu jest przekonany, że w nim o odpuszczaniu Ligi Europejskiej nie będzie mowy. - Tam ludzie chcą wygrywać wszystko. A że nie wychodzi, to kadra jest ciągle budowana od nowa. Dobrze, że chociaż Adrian Mierzejewski w Trabzonie nadal jest, dzięki temu będziemy mieli dodatkowy smaczek w meczach tego klubu z Legią - mówi Szymkowiak.

Były zawodnik m.in. Widzewa Łódź i Wisły Kraków jest przekonany, że Legia będzie mocna u siebie. - "Mierzejowi" i jego kolegom nie będzie łatwo ugrać coś w Warszawie. Przekonają się, że i tu jest tak gorący teren, jak w Turcji - mówi Szymkowiak.

- Spodziewam się, że Legia i Trabzon powalczą o drugie miejsce. Obu klubom daję po 50 proc. szans na awans. Oczywiście Apollonu też trzeba się obawiać, w ostatnich latach przekonaliśmy się, że kluby z Cypru wcale nie są słabe, ale wydaje mi się, że teraz kryzys finansowy odbił się na nich tak mocno, że Limasol w tej grupie jednak za mocno nie powalczy - kończy Szymkowiak.



O losowaniu dyskutuj na Facebooku Warszawa.sport.pl