Sport.pl

Czy Legia wreszcie wygra w lidze? W sobotę gra z Cracovią

Po emocjach związanych z Ligą Mistrzów i losowaniem grup Ligi Europejskiej Legia wraca do grania w ekstraklasie. Poprzednie dwa mecze przegrała. W sobotę o 20.30 zmierzy się na wyjeździe z Cracovią.


- Dobrze byłoby wygrać - mówi trener Urban, który na spotkanie z krakowianami rzuci najmocniejszy skład, na jaki dziś stać Legię. W meczach z Ruchem (1:2) i Lechią (0:1) ci, którzy mieli potem grać w decydujących meczach w Lidze Mistrzów, odpoczywali. Teraz czasu na odpoczynek będzie sporo, bo po meczu warszawiaków czeka dwutygodniowa przerwa na mecze reprezentacji. Za to trzecia w tabeli Legia potrzebuje punktów, choć mimo jej porażek liderujące w tabeli Lechia i Górnik przed tą kolejką wyprzedzały ją zaledwie o dwa.

Najsilniejszy skład nie oznacza jednak optymalnego. Przede wszystkim w Krakowie zabraknie kontuzjowanego bramkarza Duszana Kuciaka. Słowak w piątek przeszedł artroskopię kolana. Według trenera nie będzie grał w piłkę minimum miesiąc. - Wojtek Skaba nigdy nas nie zawiódł, chociaż grał w ubiegłym sezonie tylko o Puchar Polski. Wybronił nam choćby finał ze Śląskiem. Zawsze był skoncentrowany i zmotywowany, mogliśmy na niego liczyć - chwali rezerwowego bramkarza Urban. Na ławce rezerwowych usiądzie niedoświadczony 20-latek Oliwer Wienczatek.

W Krakowie zabraknie też innych kontuzjowanych, którzy gdyby nie urazy, wybiegliby na boisko od pierwszej minuty, czyli lewoskrzydłowego Jakuba Koseckiego, prawego obrońcy Bartosza Bereszyńskiego i defensywnego pomocnika Tomasza Jodłowca. Ten pierwszy też ma kłopot z kolanem, ale znacznie mniej poważny niż w przypadku Kuciaka. Dwa tygodnie przerwy lekarze Legii chcą wykorzystać na zaleczenie kilku drobnych urazów, których Kosecki nabawił się w ostatnich tygodniach. Jodłowiec zmaga się z kontuzją uda. Bereszyński w rewanżu ze Steauą grał, ale dopiero co wyleczył uraz mięśnia przywodziciela i lekarze zalecają mu jeszcze odpoczynek.

Mimo osłabień warszawiacy będą faworytami. Cracovia jest beniaminkiem. W pięciu kolejkach dwa razy wygrała, raz zremisowała. Przed tygodniem była lepsza (1:0) od najsłabszego w tym sezonie w lidze Zagłębia Lubin.

Legia zmierzy się dziś z klubem, któremu kibicował... dziadek obecnego prezesa klubu z Łazienkowskiej, także Bogusław Leśnodorski. Późniejszy znany historyk jeszcze przed wojną (po niej kontynuował karierę naukową na Uniwersytecie Warszawskim) chodził na Cracovię. Wujek prezesa Legii, Krzysztof, grał w krakowskim klubie w hokeja i w tenisa.

Cracovia - Legia Warszawa. Sobota godz. 20.30, sędziuje Paweł Gil (Lublin), transmisja w Canal+ Family

Przypuszczalny skład Legii: Skaba - Broź, Rzeźniczak, Dossa Junior, Wawrzyniak - Furman, Vrdoljak - Kucharczyk, Radović, Żyro - Saganowski.

Więcej o:
Komentarze (5)
Czy Legia wreszcie wygra w lidze? W sobotę gra z Cracovią
Zaloguj się
  • qznia

    Oceniono 26 razy 2

    Och jakieź cudowne inteligenckie pochodzenie Prezesa. A on się wyrodził, jet wykształcony ale chamowaty i bucowaty. Zmienił go stadion i klub któremu kibicuje.
    Trzeba było zostać w Krakowie.
    A meczu Legia nie wygra.

  • zeuzo

    Oceniono 2 razy 0

    Kibice wygraja doiop.com/zdjecie981.jpg

  • marcinn24304

    Oceniono 3 razy -1

    @gleivitz

    Na cholere w tym kraju siedzisz?Zabierasz miejsce,mieszkanie,powietrze,prace pewnie nie bo wy tam w tej krainie gdzie powietrze widac to raczej wolicie bezrobocie i strajki niz normalna prace.Wypierd8l8j do siebie niemiecki pomocie.

  • davy-gleiwitz

    Oceniono 19 razy -7

    Szanowni Państwo Redaktorzy, taki artykuł naprawdę nie musi być publikowany na stronach ogólnopolskich GW, bo poza stolicą Kraju Priwiślańskiego nikogo nie obchodzi. Pozdrowienia z Oberschlesien / Górnego Śląska.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX