Sport.pl

Ekstraklasa. Piłkarze Legii przepraszali po porażce kiboli

?Chodźcie tu, k..., wszyscy, ale absolutnie wszyscy! Mamy do pogadania!? - takich rozkazów słuchali po porażce w Bełchatowie piłkarze Legii, którzy przepraszali kiboli za porażkę i oddawali swoje koszulki. Legia przegrała w niedzielę w Bełchatowie 0:2.
Po meczu warszawiacy podeszli do dopingującego ich wcześniej sektora, by za wsparcie podziękować. Szli niepewnie, chyba już wiedzieli, że znów usłyszą bluzgi.

- Chodźcie tu, k..., wszyscy, absolutnie wszyscy! Mamy do pogadania! - krzyczeli najbardziej agresywni kibole. Miroslav Radovic rozkładał ręce i dyskutował. Jego koledzy stali za nim z spuszczonymi głowami. Kibole rozkazali im, by wołali tych, którzy nie podeszli.

Przestraszony Alejandro Cabral wołał. Niektórzy gracze zawracali prawie spod szatni. Przez całe boisko szedł m.in. Sebastian Szałachowski. Tylko po to, by usłyszeć: "Co wy robicie, wy naszą Legię hańbicie!" albo "Walczyć i trenować, Warszawa musi panować!".

- To były najmniej obraźliwe okrzyki, jakich piłkarze tam wysłuchali - opowiada fotoreporter stojący blisko trybuny.


Wielki rozczarowanie w Gdynii  >


Więcej o: