Sport.pl

Ekstraklasa. Żewłakow ma patent na Legię?

Marcin Żewłakow w obecnym sezonie strzelił pięć goli. Trzy z nich zdobył w meczach przeciwko Legii Warszawa, a ten ostatni w olbrzymim stopniu zmniejszył szansę warszawian na mistrzostwo Polski. Wychowanek Drukarza Warszawa pewnie nie raz będzie śnił się po nocach Maciejowi Skorży.
Ekstraklasa.tv: Żewłakow po raz kolejny pogrąża Legię »

- Cóż, jesteśmy w tej chwili w bardzo trudnej sytuacji. To druga porażka z rzędu. Straciliśmy w Bełchatowie bardzo, bardzo ważne punkty - powiedział po niedzielnym meczu trener Legii. Skorża zdaje sobie sprawę z faktu, że mistrzostwo Polski wymyka mu się z rąk.

Zespół z Łazienkowskiej przegrał w tym sezonie już osiem spotkań. Więcej porażek ma na koncie tylko ostatnia w tabeli Cracovia. Legia traci też bardzo dużo goli i jako jedyna drużyna z górnej połowy tabeli ma ujemny bilans bramkowy. Na liście piłkarzy, którym udało się pokonać bramkarzy warszawskiego zespołu, powtarza się, i to aż w trzech miejscach, tylko jedno nazwisko. Po strzałach Marcina Żewłakowa, piłka lądowała w siatce Legii wyjątkowo często.

Gole Żewłakowa w Warszawie: Numer 1 » | Numer 2 »


- W tym sezonie tak się złożyło, że Legia mi siedzi. Strzeliłem jej trzy bramki i z tego się cieszę, ale nie przesadzałbym z mówieniem, że mam na tę drużynę patent - mówił po niedzielnym meczu napastnik GKS. Być może to tylko przypadek, i nie należy Żewłakowa nazywać katem Legii, ale na pewno nie raz będzie śnił się po nocach Maciejowi Skorży.

Więcej o: