Ekstraklasa. Maciej Skorża twierdzi, że zresetował Legię

W sobotę o 16.15 przy Łazienkowskiej Legia zmierzy się z Ruchem. - Liczę na to, że ten mecz będzie punktem zwrotnym - twierdzi trener Maciej Skorża po dwóch ligowych porażkach z rzędu.
Wideo, bramki i skróty z ekstraklasy w serwisie Ekstraklasa.tv »

- Taki dzień jak w Bełchatowie czasem się zdarza - mówi o porażce 0:2 sprzed dwóch tygodni trener Legii. Z GKS warszawiacy zagrali jedno z najgorszych w sezonie spotkań w lidze. Nie wykorzystali rzutu karnego, popełnili szkolne błędy przy traconych golach, a gdy w drugiej połowie trzeba było odrabiać straty, atakowali chaotycznie. Ale trener wciąż wierzy, że jego zespół zacznie wygrywać. - Mamy sześć punktów straty do Wisły, to nie jest nie do odrobienia - zapewnia.

Nic innego mu nie pozostało. Legię ominęły w tym sezonie europejskie puchary (w poprzednim zajęła czwarte miejsce w lidze). Przebudowana za ponad 2 mln euro drużyna wciąż nie gra tak, jak chcieliby kibice i działacze klubu. W tym tygodniu piłkarze spotkali się z wiceprezesem Leszkiem Miklasem, który musiał im przypomnieć, o co walczą. - Starałem się zresetować psychicznie piłkarzy. Odpoczęli i są gotowi, by stawić czoła Ruchowi - mówi Skorża.

W tym sezonie, po ośmiu porażkach w lidze, każdy rywal jest dla Legii wyzwaniem i warszawiacy muszą "stawiać czoła" nawet drużynie, która walczy o utrzymanie, choć ostatnio wygrywa. Dwa kolejne zwycięstwa, w tym pokonanie w derbach Śląska Górnika Zabrze 3:0, pozwoliły chorzowianom uciec z okolic strefy spadkowej, ale między 10. a 15. zespołem w tabeli (Ruch jest 11.) różnice w punktach są niewielkie.

Gdy przed dwoma tygodniami Ruch przyjechał do Warszawy na ćwierćfinałowy rewanż w Pucharze Polski, gospodarze wygrali łatwo 2:0. Wtedy trener Fornalik oszczędzał piłkarzy na mecze ligowe i wystawił rezerwowych. Teraz znów goście będą osłabieni, bo z powodu kartek (Grodzicki) i kontuzji (m.in. Szyndrowski i Straka) zabraknie sześciu podstawowych graczy.

W Legii nie ma żadnych nowych problemów z kontuzjami. Na pewno zabraknie obrońców Tomasza Kiełbowicza i Dicksona Choto, którzy na razie trenują indywidualnie, ale oni urazy leczą od dawna.

Wciąż nie jest pewny występ kluczowego wiosną napastnika Michala Hubnika, który w czwartek trenował pierwszy raz od tygodnia. Czech twierdził, że nie jest gotowy na sto procent, choć podobnie było przed meczem z GKS, a ostatecznie wyszedł na boisko w pierwszej jedenastce. - Chcę zobaczyć wszystkich na ostatnich zajęciach, zanim zdecyduję, kto zagra - mówił w piątek Skorża. Hubnika może zastąpić Bruno Mezenga, Takesure Chinyama lub grający ostatnio na skrzydle Michał Kucharczyk.

Nie tylko urazy zdecydują o wyjściowej jedenastce. Po przegranych ze Śląskiem i z GKS trener zapowiedział zmiany w składzie. Prawie na pewno niepewnego wiosną Wojciecha Skabę zastąpi w bramce Marijan Antolović. W środku obrony przez ostatnie dwa tygodnie Skorża sprawdzał Marcina Komorowskiego i Dejana Kelhara. Zawodzący ostatnio Inaki Astiz może zostać odesłany na ławkę. W pomocy na wiosenny debiut czeka zdrowy już lewoskrzydłowy Maciej Rybus (wypchnąłby ze składu bezproduktywnego Manu), a krytykowanego ostatnio Ariela Borysiuka może zastąpić sprowadzony zimą Janusz Gol.

Legionistów czeka pracowity kwiecień. Oprócz pięciu meczów w lidze zagrają w półfinale Pucharu Polski z Lechią Gdańsk. Na porażki nie ma już miejsca. - Najbliższe dwa, trzy tygodnie pokażą, o co walczymy i jakie trofea możemy w tym sezonie zdobyć - mówi trener.

Legia Warszawa - Ruch Chorzów, sobota, godz. 16.15, sędziuje Tomasz Musiał (Kraków), transmisja: Canal+ Sport

Przypuszczalny skład Legii: Antolović - Rzeźniczak, Kelhar (Astiz), Komorowski, Wawrzyniak - Radović, Vrdoljak, Cabral (Wolski), Borysiuk (Gol), Rybus - Kucharczyk (Hubnik)

Przypuszczalny skład Ruchu: Perdijić - Grzyb, Djokić, Stawarczyk, Derbich - Zieńczuk, Komac, Malinowski, Janoszka - Jankowski, Piech

Wisła - Jagiellonia. » Młodzi, zdolni, bez tytułu