Sport.pl

Ekstraklasa. Walter: Takie zachowanie kiboli musi zniknąć

PRZEGLĄD PRASY. Właściciel Legii Warszawa Mariusz Walter w wywiadzie dla Tygodnika Powszechnego mówi m.in. o wojnie z kibolami. Wywiad został przeprowadzony jeszcze przed burdami po wtorkowym finałowym meczu Pucharu Polski pomiędzy Legią a Lechem.
- Widzę, że nadeszła kolejna fala zainteresowania problemem kibolstwa. Kiedy władze światowej piłki wyraziły obawę, jak przebiegną przyszłoroczne mistrzostwa Europy, rząd zadeklarował ofensywę ustawodawczą, a CBŚ zatrzymało członków zorganizowanej grupy przestępczej rekrutującej także, jak się dowiedzieliśmy, wśród kiboli Legii. Na co dzień jednak kluby zostają z problemem same. Politycy, którzy teraz tak dramatycznie mówią o zagrożeniu stadionowym chuligaństwem, 10 miesięcy temu wysłali do nas list otwarty z silną sugestią podarowania kibolom wszystkich kar i przewin. Pamiętam poczucie, że zarząd Legii właściwie nie ma w tej sprawie żadnego pola manewru, bo list najpierw opublikowano w internecie, a potem dopiero przesłano do klubu - i działo się to tuż przed wyborami samorządowymi - mówi Mariusz Walter w wywiadzie dla Tygodnika Powszechnego .

- Ciągle wierzę, że rzeczy prawnie niedozwolone znajdą swój koniec. Podobnie jak udział w chamskich przyśpiewkach i okrzykach czy posłuch dla zapiewajły wulgarnych tekstów. To musi zniknąć, z tym właściciele nie pogodzą się nigdy - dodaje.


Walka Legii z kibolami


Legia Warszawa odkąd właścicielem klubu została firma ITI konsekwentnie walczyła z bandytyzmem na swoim stadionie. Przed obecnym sezonem ze Stowarzyszeniem Kibiców Legii Warszawa zostało podpisane porozumienie. Na stadion wrócił doping. Niestety wróciło też nieodpowiednie zachowanie kiboli.

Podczas meczu rundy wiosennej z Polonią Warszawa kibole przez cały mecz wznosili wulgarne okrzyki w kierunku drużyny rywali. Odpalili też zabronione na stadionach race, a część z nich wylądowała na murawie. Sędzia musiał z tego powodu przerwać spotkanie.

Po meczu z Ruchem Chorzów zapiewajło warszawskich kibiców "Staruch" uderzył piłkarza swojej drużyny Jakuba Rzeźniczaka. Z kolei na meczu z Widzewem Łódź trybuna północna skandowała antysemickie hasła: "Waszym domem Auschwitz jest, cała Polska o tym wie, że żydowska armia ta pójdzie cała do pieca".

Do burd doszło też po meczu finałowym Pucharu Polski w Bydgoszczy. Po spotkaniu chuligani Legii wtargnęli na boisko i starli się z policją i ochroną.



Burdy po meczu Lech - Legia »


Więcej o: