Minister sportu: Piłkarze Legii nie mają szacunku do samych siebie

- Nie mają szacunku do samych siebie i im się ten szacunek nie należy - tak minister sportu Adam Giersz skomentował w Radiu Zet wręczenie przez piłkarzy Legii trofeum wywalczonego za zdobycie Pucharu Polski ?Staruchowi?, kibolowi który wcześniej uderzył w twarz Jakuba Rzeźniczaka.
W finale Pucharu Polski Legia Warszawa po rzutach karnych pokonała Lecha Poznań. Zaraz po ostatniej jedenastce chuligani z Warszawy wbiegli na boisko. Następnie kibole obu drużyn starli się z policją oraz ochroną i zdemolowali stadion.

Po dekoracji piłkarze Legii przekazali zdobyty puchar swoim sympatykom, miedzy innymi Piotrowi Staruchowiczowi ps. "Staruch". To zbulwersowało ministra sportu, który w poniedziałek był gościem Moniki Olejnik w Radiu Zet.

- Kiedy zobaczyłem następnego dnia kibola, który uderzył i znieważył kluczowego zawodnika Legii i potem zawodnicy przekazali mu puchar, to znaczy że nie mają szacunku do samych siebie i im się ten szacunek nie należy - powiedział Adam Giersz. - Ex-post mogę powiedzieć teraz, że nie powinienem im wręczać tych medali - dodał.

Kibol bije piłkarza

Po porażce Legii z Ruchem warszawscy kibole opluli piłkarzy, a ich herszt uderzył w twarz obrońcę swojej drużyny Jakuba Rzeźniczka. Ochrona chuligana nie zatrzymała, klub go nie ukarał. Czytaj więcej o pobiciu Rzeźniczka.

Legia płaci za "Starucha"

Komisja Ligi nałożyła na Legię 50 tys. zł kary za zachowanie "Starucha". - To nie kibic - to przestępca! - grzmiał świeżo po całym zajściu Zbigniew Boniek. - Na stadionie też obowiązuje prawo, a ten człowiek je złamał - komentował były selekcjoner polskiej kadry.



Czytaj więcej o zamieszkach po finale Pucharu Polski >