Sport.pl

"Staruch" zatrzymany! Antyterroryści wyłapują kiboli

Dziesięciu kibiców Legii zatrzymali dziś rano stołeczni policjanci. Po południu poinformowali, że zatrzymany został również przywódca kiboli, "Staruch"
Już w poniedziałek śledczy informowali o zidentyfikowaniu pierwszych 70 osób, które podczas finału Pucharu Polski złamały prawo m.in. wbiegając na murawę, odpalając race, czy demolując krzesełka na trybunach i ogrodzenie. Dziś przyszedł czas na zatrzymania. O świcie do domów pseudokibiców wysłano brygady antyterrorystyczne, która normalnie zatrzymuje podejrzanych o najcięższe przestępstwa.

- Potwierdzam, że rano zatrzymaliśmy w Warszawie dziesięć osób - mówi "Gazecie" podinsp. Maciej Karczyński, rzecznik stołecznej policji. - Wszystko odbyło się spokojnie. Nikt nie stawiał oporu - dodaje. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, brygadę antyterrorystyczną, czyli policjantów z wydziału realizacyjnego, wysłano do zatrzymania jednego z podejrzanych, który występuje (z sukcesami) w zawodach MMA (mixed martial arts), czyli mieszane sztuki walki.

Na tym zatrzymania się nie skończyły. Po południu policja poinformowała o ujęciu Piotra S. ps. "Staruch". To nieformalny przywódca kiboli Legii. "Staruch" był na meczu w Bydgoszczy mimo objęcia go zakazem stadionowym. Zakaz dotyczył jednak tylko meczów ekstraklasy. Dzisiejsze zatrzymanie pseudokibica potwierdza rzecznik komendy głównej policji Mariusz Sokołowski. Nieoficjalnie wiadomo, że do zatrzymania miało dojść już rano, jednak podejrzanego nie zastano w domu. "Staruch" jest 23 osobą zatrzymaną w sprawie burd w Bydgoszczy. Do tej pory zatrzymano 13 kiboli Legii.

Zobacz policyjny materiał wideo z zatrzymania kiboli:


W poniedziałek wieczorem do Warszawy przyjechali funkcjonariusze i prokuratorzy z Bydgoszczy, bo to oni prowadzą śledztwo w sprawie zadymy 3 maja na tamtejszym stadionie po finale Pucharu Polski. Identyfikację zadymiarzy przeprowadzili jednak stołeczni policji, bo to oni znają najlepiej kibiców Legii. Oni też rano zatrzymali pierwszych podejrzanych.

Teraz całą dziesiątka czeka na przesłuchania w Pałacu Mostowskich, siedzibie Komendy Stołecznej Policji. Najprawdopodobniej nie będą przewożeni do Bydgoszczy. Tamtejsi policjanci i prokuratorzy mają stawiać im zarzuty w Warszawie.

Więcej o: