Sport.pl

Ekstraklasa. Michał Żewłakow nie zagra w Legii

- Zadzwonił do mnie dyrektor sportowy Marek Jóźwiak i powiedział, że Legia nie jest w stanie spełnić moich oczekiwań - mówi Sport.pl i ?Gazecie? 102-krotny reprezentant Polski.
Negocjacje trwały kilka tygodni. - Początkowo rozbieżności były duże - opowiada 35-letni obrońca. - Później, przynajmniej tak mi się zdaje, pokazałem, jak bardzo zależy mi na umowie z klubem z rodzinnego miasta. Nie uważam, bym oczekiwał od Legii czegoś nadzwyczajnego.

Według naszych informacji klub zdobywcy Pucharu Polski zaproponował piłkarzowi 100 tys. zł miesięcznie, ale uzależnił pensję od liczby występów. Piłkarz chciał więcej. - Oprócz pensji klub nie ponosiłby żadnych innych kosztów - mówi Żewłakow. - Nie mam menedżera, więc nie trzeba płacić prowizji. Mieszkanie w Warszawie mam, samochód też.

Dotychczas byłem lojalny wobec Legii i nie rozmawiałem z żadnym klubem. Teraz rozważę każdą propozycję, również zagraniczną. Dobrze, że Legia nie czekała z odpowiedzią w nieskończoność.

Redaktor też człowiek. Zobacz co nas wkurza na Facebook.com/Sportpl »


Więcej o: