Sport.pl

Ekstraklasa. Wraca temat transferu Żewłakowa do Legii

Na Łazienkowskiej zostaje Maciej Skorża. A to oznacza, że do Legii Warszawa może trafić Michał Żewłakow. Szykowany na nowego trenera Słowak Vladimir Weiss nie chciał w kadrze byłego kapitana polskiej kadry. Skorża to co innego. Legia myśli też o bramkarzu Śląska Wrocław, Marianie Kelemenie.
O sprowadzeniu na Łazienkowską Michała Żewłakowa mówiło się już w kwietniu. Wszystko jednak rozbiło się o pieniądze. Rekordzista w historii występów w kadrze chciał zarabiać 300 tysięcy euro brutto rocznie, klub oferował 50 tysięcy mniej. Dyrektor sportowy Marek Jóźwiak zapowiadał jednak, że temat może wrócić.

I wszystko wskazuje na to, że wraca. Trzeci zespół minionego sezonu ekstraklasy ponoć ponowił negocjacje z 102-krotnym reprezentantem Polski. A wszystko dzięki temu, że na stanowisku trenera pozostał Maciej Skorża. Jego niedoszły następca, Vladimir Weiss, nie był do końca przekonany, co do przydatności dla drużyny 35-letniego defensora. Skorża przywitałby Żewłakowa z otwartymi ramionami.

Podobnie zareagowaliby kibice Legii, gdyby na Łazienkowskiej pojawił się nowy bramkarz. A w kręgu zainteresowań stołecznego klubu znalazł się Marian Kelemen. Golkiper Śląska ma za sobą bardzo dobry sezon. Wraz z klubem zdobył wicemistrzostwo Polski, średnio puszczał zaledwie jedną bramkę na mecz, i aż 12 razy zachował czyste konto. W nagrodę trener Orest Lenczyk pozwolił mu nawet wykonać rzut karny w kończącym sezon meczu z Arką Gdynia. Śląsk wygrał 5:0, a Słowak zrównał się w liczbie strzelonych goli z... Maciejem Żurawskim z Wisły Kraków.

Legia bramkarzy sprawdzała aż trzech, ale żaden nie był tak mocnym punktem drużyny. Najmniejsze pretensje można mieć do Wojciecha Skaby, który dał się pokonać 18 razy w 21 spotkaniach. Ale Marijan Antolović (9 spotkań, 14 puszczonych goli) i Konstantyn Machnowski (7 i 9) na pochwały nie zasłużyli. Kelemen, za którego Legia musiałaby wyłożyć około 400 tysięcy euro, dawałby nadzieję na przywrócenie spokoju i pewności w bramce.

- Na razie nie myślę o zmianie klubu. Mój kontrakt ze Śląskiem jest jeszcze ważny przez następny sezon, a we Wrocławiu czuję się jak w domu - stwierdził niedawno jeden z bohaterów Śląska. Ale ofertę przedłużenia umowy 32-letni Słowak odrzucił.

- Kelemen to jeden z trzech najlepszych bramkarzy tego sezonu obok Sergeia Pareiki z Wisły i Grzegorza Sandomierskiego z Jagiellonii. Prezentował bardzo równą formę. Dużym jego atutem jest doświadczenie, dobrze gra w linii, odważnie na przedpolu. Z tak dobrym bramkarzem każdy chciałby pracować - mówi "Metru" Krzysztof Dowhań, trener bramkarzy w Legii, jeden z najlepszych polskich fachowców.

Jest jeszcze jedna opcja - kilka dni temu w Warszawie widziano Jana Muchę. Z obecnym bramkarzem Evertonu rozmawiał podobno sam Mariusz Walter, właściciel Legii. Czy Słowak może wrócić do stolicy? Dowhań: - Oj, jeżeli rzeczywiście tak by się stało, byłoby to dla nas ogromne wzmocnienie. Wiadomo, jaką Janek miał pozycję wyjeżdżając do Anglii nie tylko w Legii, ale i w całej lidze. Nie było od niego lepszego. Ale na razie to są tylko domysły, nie ma konkretów. Pożyjemy, zobaczymy.

Wybrano najlepszego piłkarza Legii - Ivica Vrdoljak »


Więcej o: