Sport.pl

Polonia Warszawa czeka na decyzję Pawła Brożka

Właściciel klubu Józef Wojciechowski chce wypożyczyć napastnika z Trabzonsporu. - Jest u nas mile widziany - mówi. Zamierzał sprowadzić również Ireneusza Jelenia, ale w Lille pozbywać się go nie chcą.
Paweł Brożek przeżywa w Turcji trudne chwile. Jego zespołowi nie idzie, a on sam gra mało. Brożek w tym sezonie rozegrał sześć meczów, strzelił jednego gola. Jego bilans nie wygląda lepiej, gdy weźmie się pod uwagę również dorobek z poprzedniego sezonu. Były zawodnik Wisły Kraków w pierwszym półroczu tego roku zdobył dwie bramki w 12 spotkaniach.

Jak tak dalej pójdzie, Brożek straci szansę na występy w reprezentacji Polski. Dziś w hierarchii napastników zajmuje drugie miejsce za Robertem Lewandowskim. Co będzie kiedy na dobre przestanie grać w klubie?

Pomocną dłoń wyciąga do 28-letniego napastnika właściciel Polonii. - Wszystko zależy od niego. Gdy się zgłosi, zechce u nas grać, to porozmawiamy. Wysłałem sygnał do Adriana Mierzejewskiego (grającego w Trabzponsporze pomocnika reprezentacji Polski), żeby spytał i może namówił Pawła do występów w Polonii - mówi Wojciechowski. W grę wchodzi wypożyczenie. Na kupno reprezentanta Polski Polonii nie stać.

Trabzonspor traci zaufanie do Polaków. Brat Pawła Brożka Piotr nie gra w ogóle. Trener Senol Gunes poinformował, że klub nie przedłuży w czerwcu umowy z kolejnym reprezentantem Arkadiuszem Głowackim (11 występów w sezonie). Adrian Mierzejewski ma pewną pozycję, ale był ostatnio krytykowany za słabą postawę w kluczowych spotkaniach.

Rezerwowymi zawodnikami we francuskim klubie Lille są dwaj inni reprezentanci Polski: Ludovic Obraniak i Ireneusz Jeleń. Pierwszy z nich zimą opuści drużynę mistrza Francji. Chce go sprowadzić Bordeaux. Obraniak w środę bardzo dobrze wypadł w meczu z Niceą, zaliczył dwie asysty. Trener Rudi Garcia wciąż na niego liczy.

Jeleń nie opuszcza Lille, a na pewno nie wraca do Polski, do Polonii. - Totalna bzdura, to jest niemożliwe - mówi jego menedżer Tomasz Kaczmarczyk. Jeleń nie ma takich dylematów. W styczniu to on będzie pierwszym napastnikiem Lille. Sengalczyk Moussa Sow wyjeżdża na Puchar Narodów Afryki. - Z takim zamiarem sprowadzono Irka do Lille, by był gotowy od stycznia - tłumaczy Kaczmarczyk.

Więcej o: