Sport.pl

Piłka nożna. Wojciechowski: Trener ma wstrząsnąć zespołem

Od kilku lat Polonia nie rozegrała tak słabego meczu sparingowego. W środę, na zgrupowaniu w Turcji, uległa Metalistowi Charków 0:4. - Jestem zaniepokojony - mówi właściciel klubu Józef Wojciechowski
Nie da się ukryć, że rywal był najtrudniejszy tej zimy, z górnej półki. Metalist to trzecia siła na Ukrainie, w lidze plasuje się tylko za Szachtarem Donieck i Dynamem Kijów. Jesienią w Lidze Europejskiej Metalist wygrał grupę w której występowały: AZ Alkmaar, Austria Wiedeń i Malmö FF. Za dwa tygodnie w 1/16 finału tych rozgrywek zmierzy się z Salzburgiem. Właściciel, jeden z najbogatszych Ukraińców Ołeksandr Jarosławski wybudował klubowi za własne pieniądze stadion, który będzie areną Euro 2012. Stać go też na znanych piłkarzy. Argentyńczyk Jose Sosa, który zagrał wczoraj przeciw Polonii, przez trzy sezony występował w Bayernie Monachium.

Ale nie z takimi drużynami Polonia mierzyła się podczas zimowych czy letnich przygotowań. Pół roku temu jej przeciwnikami były m.in. mistrz Niemiec Borussia Dortmund i Grecji Olympiakos Pireus. Borussię poloniści zdołali pokonać 2:1, Grekom ulegli honorowo 1:2. Trzy i pół roku temu "Czarne Koszule" wygrały z tym samym Olympiakosem, za czasów Jose Mari Bakero zremisowały z Valencią, rok temu pokonały Zenit Sankt-Petersburg.

Przeciw Metalistowi trener Jacek Zieliński wystawił mocny skład. Wyjściowa jedenastka przypominała tę z końcówki udanej rundy jesiennej. Linia defensywna od bramkarza do pomocników odpowiedzialnych za odbiór piłki była optymalna. W ofensywie zabrakło: Roberta Jeża (kontuzja) i Edgara Çaniego oraz kupionego na początku roku Władimira Dwaliszwiliego. Çani po przylocie do Turcji we wtorek uległ zatruciu pokarmowemu. Reprezentant Gruzji dopiero wrócił do treningów na pełnych obrotach.

Co więc się stało, że stołeczna drużyna naruszyła tradycję dobrych wyników w sparingach? Przede wszystkim koszmarnie zaprezentowała się w obronie i to w drugim, kolejnym spotkaniu. - Mecz ma to do siebie, że można go wygrać bądź przegrać, ale napawa mnie niepokojem fakt, że oni tracą tyle bramek. Siedem w dwóch meczach i tylko jedna strzelona - powiedział Józef Wojciechowski (nie widział meczu, przebywa na wakacjach). - Nie, nie oczekuję od zespołu, że koniecznie musi wygrać następne spotkanie. Ale chciałbym, żeby trener wstrząsnął drużyną, bo sytuacja tego chyba wymaga - dodał.

Najbliższy mecz Polonia rozegra w sobotę z rumuńskim Targu Mures, a kolejny we wtorek, tuż przed wylotem do Polski, z bułgarskim Ludogorcem.

Więcej o:
Komentarze (9)
Piłka nożna. Wojciechowski: Trener ma wstrząsnąć zespołem
Zaloguj się
  • morfeusz_1

    Oceniono 3 razy 3

    Jak już Prezes mówi że jest zaniepokojony to powinien się zwolnić lub w pierwszą formację "Kokosa" więcej zainwestować

  • flugufrelsarinn

    Oceniono 2 razy 2

    Józek,zwolnij ich wszystkich.

  • Gość: zenek

    Oceniono 1 raz 1

    Zielinski ma to do siebie, ze w ogole nie potrafi przygotowac druzyny po przerwie do rozgrywek. Za miesiac czy dwa Polonia bedzie poszukiwala nowego trenera a Zielinski nowej pracy.

  • Gość: mess

    0

    "Mecz ma to do siebie, że można go wygrać bądź przegrać"

    Specem nie jestem, ale chyba można go także zremisować :>

  • bukaj22

    0

    To są tylko sparingi... Po co w ogóle taki obszerny komentarz ze sparingu? Sparing czyli gra towarzyska jak sama nazwa wskazuje służy do treningu schematów i eksperymentów. Dlaczego w naszych mediach jest takie ciśnienie na wygrywanie w sparingach? Wyniki tych potyczek tak naprawdę mówią niewiele. Jak Bayern przegra sparing , to nikt nie zmienia trenera. U nas za to szuka się winnego , bo to ważny sparing...

    Inna sprawa , ze Zieliński jest trenerem z książek. Nie potrafi reagować w trakcie meczu na jego losy i jak wygrywa jest ok , ale jak przegrywa , to nic nie zmienia i przyjmuje porażkę pokornie. W Lechu też MP zdobył dzięki przygotowanej drużynie przez Smude. Zresztą on Lecha po części zniszczył za co mam żal do zarządu , ze zatrudnili takiego słabego trenera.

    Tak czy owak nie ma się co podniecać meczami kontrolnymi , bo mecze o stawkę są najważniejsze.

  • zawsze_prawdziwy

    Oceniono 9 razy -3

    ot wypadkowa poziomu polskiej pseudopiłki z jej pseudoprezesami i pseudoklubami:))))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX