Sport.pl

Mirosław Jabłoński: Polonia nie była kandydatem na mistrza

PRZEGLĄD PRASY. - Miejsce w tabeli, jak i postawa zespołu, szczególnie w końcówce sezonu - zdecydowanie poniżej oczekiwań. Polonia może nie była prawdziwym kandydatem na mistrza Polski, ale na europejskie puchary na pewno - uważa były trener Polonii Mirosław Jabłoński.
Polonia po słabiutkiej końcówce sezonu zajęła w T-Mobile Ekstraklasie szóste miejsce. Dlaczego do europejskich nie awansowała? - Zadecydowała przede wszystkim zmiana trenera w kluczowym momencie - mówi w wypowiedzi dla "Przeglądu Sportowego" Jabłoński.

- Jacek Zieliński dobrze znał każdego z tych zawodników, mógł ocenić, co źle funkcjonuje, co trzeba zmienić. W końcówce rundy być może lepiej potrafiłby wykorzystać potencjał piłkarzy - uważa Jabłoński. Zielińskiego pod koniec marca zastąpił Czesław Michniewicz.

- Polonii zabrakło też zawodnika, który pokierowałby grą zespołu - dodaje były trener Polonii. - Teraz ta drużyna przeszła na ustawienie z dwoma napastnikami, ale przy tym grała również dwójką defensywnych pomocników, którzy są pracowici, dobrzy w odbiorze piłki, ale gry nie kreują.

- Nie ma takiego piłkarza jak Adrian Mierzejewski, który był naturalnym następcą Radka Majewskiego - dodaje Jabłoński. - Na zawodnika, który mógłby kreować grę typowano Roberta Jeża, przed nim miał być ustawiony bramkostrzelny Daniel Sikorski. Ale czasem tak bywa, że gdy bierze się piłkarzy ze średniego zespołu ekstraklasy, to oni potrzebują i pół roku, by wkomponować się w nowy zespół.

- Kadrowo to nie jest słaba drużyna, ale szczególnie w ostatnich tygodniach widać było, że piłkarze nie tworzą zespołu - ocenia Polonię Jabłoński. - Jacek Zieliński jeszcze jakoś trzymał ich razem. Czesław Michniewicz miał inną koncepcję i niektórzy zawodnicy poczuli się odstawieni, wchodzili z ławki i nic nie wnosili - mówi były trener Polonii.