Sport.pl

Grunt to skuteczność! Piłkarz Polonii jest najlepszym strzelcem Młodej Ekstraklasy

Z 14 golami na koncie przewodzi tabeli najlepszych strzelców Młodej Ekstraklasy. Jest przedstawicielem ?wymierającego" wśród polskich napastników gatunku - wysoki, silny i przede wszystkim skuteczny. Czy 18-letni Michał Grunt stanie się wkrótce gwiazdą Polonii Warszawa?
"Czarne Koszule" w lipcu 2011 roku wypożyczyły Grunta z Zagłębia Sosnowiec. Piłkarz miał wówczas 17 lat. Oba kluby były zadowolone z transakcji - Polonia sprowadziła młodzieżowego reprezentanta Polski, gracza o opinii niezwykle utalentowanego i bramkostrzelnego. I nie kupiła kota w worku, tylko wzięła go na roczne testy.

Z kolei Zagłębie pozwoliło swojemu najbardziej uzdolnionemu graczowi wyjechać i rozwinąć się w stolicy. W Sosnowcu liczą, że pieniądze z ewentualnego transferu Grunta spełnią bieżące potrzeby klubu, który od kilku lat walczy o przetrwanie.

Działacze Polonii nie zdecydowali jeszcze czy wykupią Grunta z Zagłębia, ale piłkarz swoją grą ich do tego namawia. Strzelił 14 goli w 25 meczach w Młodej Ekstraklasy, ma duże szanse zostać królem strzelców rozgrywek, bo choć do końca sezonu pozostała jedna kolejka (Polonia zagrała już wszystkie 30 meczów), to drudzy w klasyfikacji Jakub Bąk z Korony, Maciej Górski z Legii i Przemysław Kita z ŁKS-u mają po trzy gole mniej.

Konkretny zawodnik na konkretną pozycję

Grunt zalicza się do wąskiej grupy napastników, którzy z racji warunków fizycznych i predyspozycji są pilnie poszukiwani przez niemal wszystkich trenerów z T-Mobile Ekstraklasy. W preferowanym przez szkoleniowców systemie 4-2-3-1 jedyny wysunięty napastnik powinien grać tyłem do bramki, przewyższać obrońców rywali swoją siłą i szybkością, dobrze grać głową i przede wszystkim wykańczać akcje kreowane przez skrzydłowych. Takim graczem jest Grunt. 18-latek mierzy 190 cm wzrostu, imponuje skocznością i sprytem w polu karnym.

- Ma jasno określoną pozycję na boisku. Często jest tak, że zawodnik, który może grać na wielu pozycjach, staje się zapchajdziurą. A Michał jest konkretnym zawodnikiem na konkretną pozycję, co jest jednym z jego atutów - komplementuje Grunta Piotr Stokowiec, trener Młodej Polonii.

- To egzekutor, typowa "dziewiątka". Wielu piłkarzy mogłoby pomarzyć o takich umiejętnościach, a niejeden trener chciałby mieć takiego gracza w składzie. Takich zawodników jest niewielu w naszej lidze. Jeśli Michał swój talent poprze pracą - a chłopak aż pali się do treningów - to będzie świetnym zawodnikiem - dodaje Stokowiec.

Testy w Parmie, czyli powiew profesjonalizmu

W 2010 roku - jeszcze jako gracz Zagłębia - Grunt wpadł w oko skautom z Włoch. W maju wyjechał na testy do Parmy. Trenował tam kilka dni i, jak podkreślały lokalne portale, pozostawił po sobie dobre wrażenie. - Na treningu panuje całkowita dyscyplina, a każde ćwiczenie jest wykonywane na 100 procent. Zajęcia traktowane są poważnie, jak najważniejszy mecz w sezonie, dlatego odczułem sporą różnicę względem naszej rzeczywistości. Każdy zawodnik gra maksymalnie zaangażowany - wspominał swój pobyt we Włoszech Grunt. Po kilku dniach spędzonych w regionie Emilia-Romania, napastnik pojechał do Lombardii, by trenować z drużyną U.C. AlbinoLeffe.

Grunt był już wtedy reprezentantem Polski w kadrze do lat 17. Wystąpił w oficjalnych meczach z Turcją, Belgią, Hiszpanią, Irlandią i dwukrotnie z Estonią, strzelając w nich trzy gole. Jego transfer do jednego z klubów T-Mobile Ekstraklasy był tylko kwestią czasu.

Nowy król strzelców ME, choć goli mogło być więcej

Zanim trafił do Warszawy zdążył zagrać w barwach Zagłębia, w meczu 1. kolejki II ligi przeciwko Elanie Toruń. Choć wszedł na boisko dopiero w 82. minucie, strzelił gola. Wydawało się, że po wypożyczeniu do Polonii od razu zacznie grać pierwsze skrzypce w zespole Młodej Ekstraklasy, ale początek jego pobytu w stolicy nie był łatwy.

Grunt nie mógł zagrać w czterech pierwszych meczach sezonu, ponieważ klub miał problem ze zgłoszeniem go do rozgrywek. Później, z racji dość długiej przerwy, szło mu słabo. Na dobre odblokował się w listopadzie, gdy strzelał gole w dwóch kolejnych meczach. Rundę jesienną zakończył z sześcioma trafieniami.

- Gdybym zagrał w pierwszych czterech meczach, wynik mógłby być lepszy. W niektórych sytuacjach zabrakło mi też szczęścia czy zimnej krwi - mówił pod koniec roku Grunt.

Wiosna należała już jednak do niego. Osiem goli w 12 spotkaniach i powołanie do kadry pierwszej drużyny sprawiły, że Grunt stał się w Polonii postacią ważną, piłkarzem, z którym zaczęto wiązać plany na przyszłość.

- Wkrótce kończy się jego wypożyczenie z Zagłębia. W posezonowym raporcie zaznaczę, że warto się z nim związać na dłużej. Ostateczną decyzję podejmie jednak ten, który płaci, czyli Józef Wojciechowski - zdradza Stokowiec.

Polonia będzie grać młodzieżą. Szansa dla Grunta?

W przyszłym sezonie "Czarne Koszule", wobec zniechęcenia Wojciechowskiego, mogą zagrać w ekstraklasie składem pozbawionym piłkarzy, którzy zawiedli w ostatnich miesiącach. Najpewniej zastąpią ich dotychczasowi rezerwowi i gracze z Młodej Ekstraklasy - pisaliśmy na Warszawa.sport.pl w maju.

Z klubu mają odejść Edgar Cani i Władimir Dwaliszwili. Albańczyka skreślił - za brak profesjonalnego podejścia do zawodu - Wojciechowski. Gruzin zapewne zostanie sprzedany. I choć ich naturalnymi następcami są Łukasz Teodorczyk oraz powracający z wypożyczenia do Korony Kielce Daniel Gołębiewski, to dla Grunta znajdzie się miejsce w szerokiej kadrze. Młody napastnik dostanie swoją szansę, bo na ławce trenerskiej ma zasiąść Stokowiec, a ten nie boi się stawiać na młodzież.

- Nie po to ściągamy młodych i utalentowanych chłopaków, żeby blokować im karierę. Każdy, kto będzie dążył do gry w pierwszej drużynie i pokazywał to poprzez grę w Młodej Ekstraklasie, będzie miał otwarte drzwi do pierwszego zespołu - twierdzi Igor Gołaszewski.

Trudne losy byłych królów strzelców Młodej Ekstraklasy...

Tytuł najskuteczniejszego napastnika rozgrywek młodzieżowych nie daje jednak bezpośredniej przepustki do seniorskiej piłki. Młodą Ekstraklasę i T-Mobile Ekstraklasę łączy długa i wyboista droga. Przekonali się o tym poprzedni królowie strzelców tych pierwszych rozgrywek.

Pierwszy sezon ruszył w 2007 roku - najwięcej goli strzelił wtedy Marcin Wodecki z Górnika Zabrze. Dziś Wodecki ma 24 lata i status rezerwowego w klubie z Górnego Śląska. W tym sezonie rozegrał tylko 16 meczów w lidze i strzelił dwa gole.

Jeszcze gorzej wiedzie się Kamilowi Bilińskiemu, królowi strzelców sezonu 2008/09 Młodej Ekstraklasy. Wówczas Biliński grał w Śląsku Wrocław, strzelił 21 bramek i wydawało się, że jest na najlepszej drodze, by zostać gwiazdą swojego klubu. Dziś 24-letni zawodnik broni barw Wisły Płock, klubu, który właśnie spadł z I ligi. Biliński ma na swoim koncie zaledwie 20 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Strzelił w nich... jednego gola.

Królem strzelców w sezonie 2009/10 został Jakub Kaszuba - 24 lata, 22 mecze i dwa gole w Ekstraklasie, obecnie piłkarz III-ligowej Kaszubi Kościerzyna.

W poprzednim sezonie najlepszym snajperem ME był wspominany Teodorczyk - strzelił 15 goli w 21 meczach. W ostatnich rozgrywkach "dorosłej" ekstraklasy napastnik Polonii zdobył trzy bramki w 11 spotkaniach, ale miał problemy z kontuzją.

Przed Gruntem zatem równie prestiżowy, co wymagający awans. 18-latek ma jednak wszelkie predyspozycje, by zostać nową gwiazdą Polonii.

- Teraz najważniejsza jest praca na treningach i regularna gra. On musi oddawać tysiące strzałów na bramkę, skupić się na rozwoju snajperskiego talentu. Potrafi wiele - wziąć na plecy obrońcę, odegrać do boku. Najważniejsze, że jest skuteczny. O Gruncie można powiedzieć: grunt, że strzela! - podsumowuje Stokowiec.

Więcej o:
Komentarze (1)
Grunt to skuteczność! Piłkarz Polonii jest najlepszym strzelcem Młodej Ekstraklasy
Zaloguj się
  • davitpol1

    Oceniono 2 razy 0

    wyjątkowo interesujące podsumowanie ekstraklasy : Kto sprawił niespodziankę? Kto rozczarował? Co dalej z nowym mistrzem Polski? Jaka będzie przyszłość spadkowiczów? Serdecznie zapraszamy! miedzy-slupkami.blogspot.com/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX