Sport.pl

Nowa Polonia uczy się wygrywania. Liczą się wyniki każdej gierki treningowej

- Chcemy się wyróżniać, wygrywać i przegrywać w swoim stylu. Robimy wszystko, by nauczyć wygrywania. Spisujemy każdą gierkę treningową, wyniki i nazwiska zwycięzców. Na koniec miesiąca ogłaszamy zwycięzcę konkursu na piłkarza miesiąca - mówi Warszawa.sport.pl trener Polonii Piotr Stokowiec. I opowiada, że te metody treningowe przywiózł ze Skandynawii i Wysp Brytyjskich.
Po letniej zawierusze związanej ze zmianą właściciela (Ireneusz Król kupił akcje Polonii od Józefa Wojciechowskiego) i niedoszłym ostatecznie przeniesieniu klubu do Katowic, "Czarne Koszule" rozpoczęły sezon od dwóch zwycięstw w trzech meczach i m.in. pokonała Wisły Kraków 3:1 na jej stadionie.

- Mamy w sobie dużo pokory. Nie zapominamy o porażce z Lechem przy Konwiktorskiej - mówi jednak prowadzący zespół Piotr Stokowiec. - Nie zawsze wszystko się udaje. A w dzisiejszych, trudnych czasach, kiedy najważniejszy jest wynik, ja nie chcę być trenerem walczącym o posadę. Chcę być trenerem. Dla mnie liczy się styl, który prezentuje drużyna.

- Zawodnicy mają grać tak, żeby było widać, że im zależy. Chcemy się wyróżniać, wygrywać i przegrywać w swoim stylu - kontynuuje trener Polonii. - Robimy wszystko, by nauczyć wygrywania. Spisujemy każdą gierkę treningową, wyniki i nazwiska zwycięzców. Na koniec miesiąca ogłaszamy zwycięzcę konkursu na piłkarza miesiąca. Ten, kto wygra najwięcej gier, dostaje nagrodę.

Jaką? - To inwencja sztabu szkoleniowego, ale opłaca się - lakonicznie tłumaczy trener. Kto wygrał w sierpniu? - Podliczamy wyniki. To był zwariowany miesiąc w klubie. Zawodnicy dopiero do nas przychodzili, późno zaczęliśmy treningi.

Stokowiec mówi, że pomysł na takie metody treningowe przywiózł z zagranicy. - Kiedy grałem w Danii i Norwegii jeden z trenerów wprowadził taki ranking. Trochę podobnych rzeczy widziałem w Anglii, gdzie byłem na stażach.

- To było w Reading, Derby, Yeovil Town - wylicza trener "Czarnych Koszul". - Wiem, że nie są to kluby pierwszego planu, ale ja lubię angielski futbol, z niższych lig. To jest reklamówka piłki nożnej. Futbol angielski i prawdziwi fani są w niższych ligach. Dla nich nie jest ważna reprezentacja, liczy się ich lokalny klub, przywiązanie do braw. Tam trening to jest wojna. To samo chcę wprowadzić u nas.

Stokowiec to 40-letni obecnie wychowanek Orląt Kielce, były lewy pomocnik lub obrońca Polonii, ale także m.in. KSZO Ostrowiec Świętokrzyski czy Śląska Wrocław. Po zakończeniu kariery w 2007 roku był m.in. asystentem Pawła Janasa w Widzewie Łódź, w 2010 roku przyszedł z tym trenerem do Polonii, w której pracuje do dziś.

Więcej o: