Polonia gra z Jagiellonią. Wszołek i jego błędy

- Był na rozdrożu, ale poświęcił się piłce. Jego głównym celem jest jednak gra w kadrze - mówi o pomocniku "Czarnych Koszul" drugi trener Jarosław Bako. Dziś o 13.30 warszawiacy, z Pawłem Wszołkiem w składzie, grają z Jagiellonią.
Sierpień był miesiącem Pawła Wszołka, przynajmniej w Polonii. 20-letni piłkarz pochodzący z Tczewa w ekstraklasie strzelił dwa gole, zaliczył trzy asysty. A do tego doszły bramki w Pucharze Polski i reprezentacji młodzieżowej. Ekstraklasa S.A wyznaczyła go do piątki najlepszych piłkarzy ligi w poprzednim miesiącu, trener Waldemar Fornalik powołał na mecze eliminacji do mistrzostw świata w 2014 roku z Czarnogórą i Mołdawią.

- Trochę szybko to się wszystko potoczyło - przyznał na piątkowej konferencji prasowej najlepszy obecnie zawodnik Polonii. Nie do-czekał się występu w kadrze, ale wrócił z jej zgrupowania sportowo dowartościowany. - Strasznie się cieszę z tego powołania. Szkoda, że nie zagrałem, ale rozmawiałem z trenerem Fornalikiem i wiem, że szansa na debiut była. W którym meczu? Pierwszym, z Czarnogórą. Nadal będę ciężko pracował by dostać się do reprezentacji - opowiadał.

Droga do kadry Polski, również do pierwszego zespołu Polonii nie była dla Wszołka tak oczywista. Rok, dwa lata temu klub miał z nim problemy. Spóźniał się na treningi, na niektóre w ogóle nie przychodził. Pochłonęła go młodość i Warszawa. Ciężkie życie z nim mieli trenerzy zespołu Młodej Ekstraklasy Libor Pala i Piotr Stokowiec, a później pierwszej drużyny: Paweł Janas, Theo Bos, Jacek Zieliński - ale wyprowadzili go na ludzi. Wiedzieli, w kogo inwestują.

- To prawda, że spóźniałem się, nie wszystko było ze mną tak jak powinno. Ale to już za nami. Zaufałem trenerom, stałem się bardziej do-rosłym - powiedział. - Wszyscy mamy nadzieję, że teraz wszystko podporządkuje jednemu celowi - grze w reprezentacji - stwierdził Jarosław Bako.

Polonia wypromowała go do kadry, ciekawe teraz czy kadra pomoże mu w grze w Polonii? Wszołek przez półtora tygodnia przebywał na zgrupowaniach, najpierw młodzieżówki, potem pierwszej reprezentacji. Nie zagrał żadnego meczu. Mógł wypaść z ryt-mu. Na pewno pod jednym względem się zmienił, zewnętrznym. Wrócił z kadry z nową fryzurą, delikatnym irokezem na głowie. Ale jak wyjazd odbije się na jego formie? - Czuję się tak jak przed meczami kadry - odpowiedział.

Nie był jednak jednym kadrowiczem w barwach Polonii. W reprezentacjach młodzieżowych zaliczyli występy: bramkarz Dominik Budzyński, obrońca Adam Pazio i napastnik Łukasz Teodorczyk. - Najbardziej obawiam się tych wyjazdów na zgrupowania - mówił tuż po meczu z Wisłą trener Piotr Stokowiec.

Po dwóch tygodniach przerwy jego asystent Jarosław Bako, który zastąpi go w meczu z Jagiellonią na ławce trenerskiej (Stokowiec został zdyskwalifikowany za krytykowanie sędziego), już tych obaw nie ma. - Każdy doszukuje się drugiego dna, do każdego meczu można stworzyć niewiarygodną historię, ale przerwa w rozgrywkach nie powinna mieć na nas żadnego złego wpływu. Drużyna wie, co ma grać - stwierdził

To znów ma być gra o zwycięstwo, w ładnym ofensywnym stylu, jak w trzech poprzednich spotkaniach. Zmienić tego nastawienia nie może obecność w drużynie Jagiellonii Euzebiusza Smolarka. Były reprezentant Polski przez rok występował na Konwiktorskiej. Bardziej został zapamiętany, bo był najlepiej zarabiającym piłkarzem w historii klubu niż z powodu skuteczności. Za sezon w Warszawie były reprezentant Polski zgarnął 400 tys. euro., bramek strzelił jednak tylko siedem. Dużo o Polonii mówi sam Smolarek. Chce się odegrać na trenerze, który odesłał go do rezerw, klubowi, w którym grał. Na Konwiktorskiej podchodzą do tego ze spokojem. - Tematu Ebiego w szatni Polonii nie ma - uciął temat byłego zawodnika warszawskiego klubu Wszołek.

Polonia Warszawa - Jagiellonia Białystok, sobota, godz. 13.30 - ul. Konwiktorska 6.

Polonia: Pawełek - Isidoro, Baszczyński, Kokoszka, Pazio - Wszołek, Piątek, Dieme, Brzyski - Dwaliszwili, Teodorczyk