Sport.pl

Adam Kokoszka o czerwonej kartce: Nie zgadzam się w pełni z decyzją sędziego

PRZEGLĄD PRASY. - Żółta byłaby w pełni zasłużona, bo doszło do kontaktu między nami, jednak czy czerwona? Moim zdaniem również zawodnik ofensywny mógł odpuścić tę piłkę. Ja, jako obrońca, muszę iść do końca i tak też zrobiłem - mówi "Przeglądowi Sportowemu" obrońca Polonii Adam Kokoszka, który dostał czerwoną kartkę w 36. minucie meczu ze Śląskiem. "Czarne Koszule" przegrały w niedzielę we Wrocławiu 1:2.
Kokoszka, który w minionym tygodniu znalazł się na liście rezerwowych do reprezentacji Polski na mecze z RPA i Anglią, pod koniec pierwszej połowy popełnił brutalny faul na Piotrze Ćwielongu. Polonista zaatakował napastnika Śląska wyprostowaną nogą w kolano. Sędzia Szymon Marciniak pokazał piłkarzowi czerwoną kartkę, na co chwilę później Kokoszka zareagował pokazaniem arbitrowi środkowego palca za co odpowie prawdopodobnie przed Komisją Ligi.

Jak tłumaczył swój faul po meczu? - Szedłem do końca, nie odstawiłem nogi, ale podobnie zrobił Ćwielong. Gdybym odpuścił, to by na mnie nie wpadł - mówił Kokoszka, który do końca atakował wyprostowaną nogą. Czy nie próbował uniknąć kontaktu? - Tak, ale przecież tam było mniej niż pół metra, więc gdzie miałem tę nogę schować?

- Gdyby przeciwnik liczył się z tym, że też jest na przegranej pozycji i odpuściłby, to nie wpadłby na mnie i nie rozmawialibyśmy o tej sytuacji, a ja bym zagrał całe spotkanie. Trzeba na to spojrzeć z obu stron, nie tylko od mojej - dodaje piłkarz.

- Żółta kartka była by w pełni zasłużona, bo doszło do kontaktu między nami, jednak czy czerwona? Moim zdaniem również zawodnik ofensywny mógł odpuścić tę piłkę. Ja, jako obrońca, muszę iść do końca i tak też zrobiłem. Nie zgadzam się w pełni z decyzją sędziego - stwierdził Kokoszka.



Więcej o:
Komentarze (12)
Adam Kokoszka o czerwonej kartce: Nie zgadzam się w pełni z decyzją sędziego
Zaloguj się
  • wukaesik1947

    Oceniono 17 razy 7

    No zwykły idiota! To, że leci z wyprostowaną nogą, to nic. To, że tą nogę ma pół metra nad murawą to też nic. I to, że w agresywny sposób, tą wyprostowaną, trzymaną pół metra nad ziemią nogą trafia w kolano przeciwnika to też nic. Bo przecież Pepe mógł nie iść za piłką. Mało tego, jak by z szatni nie wyszedł, to w ogóle by mu się nic nie stało i nawet zmęczony by nie był. Cała wina po stronie Ćwielonga!
    Mam nadzieję, że 4 mecze to minimum jakie koleś dostanie. Za głupotę powinien złapać kolejny i za środkowy paluszek jeszcze jeden. W sumie 6 meczów przerwy powinno mu pozwolić przemyśleć sprawę. Nie powinno być litości za takie zagrania.

  • totylkoja000

    Oceniono 4 razy 2

    ADAM - kłopoty z głową??? Załatwię ci psychiatrę, gratis...

  • kick3r

    Oceniono 11 razy 1

    Gwizdkowi to by chcieli żeby na murawie wszytko wyglądało jak w piłkarzykach nikt nikogo nie tyka tylko piłkę miedzy sobą kopią stojąc 3m od siebie. dla mnie co najwyżej żółta, trafił faul był ale w piłkę jako pierwszy trafił Adam potem nogi schować nie zdążył tyle. Jaki sens miała by walka o piłkę bez ataku na nią ? gdyby miał podkulone nogi to co miało by na celu robienie wślizgu, piłki by nie sięgnął tylko przejechał by się po murawie, choć trzeba przyznać że ostro potraktował piłkarza śląska to powinien zostać w grze.

  • frederickschoerner

    Oceniono 13 razy 1

    Co za debil...

  • sympat2

    Oceniono 10 razy 0

    Piłkę pierwszy odbił Kokoszka a atakował spóźniony Ćwieląg jeżeli sędzia byłby obiektywny to powinien pokazać czerwień WKSiakowi za atak nogą w głowę Gołębiewskiego a on tylko odgwizdał faul.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX