Tomasz Hołota: Myślę, że niedługo o mnie usłyszycie

- Mój pobyt w Polonii zaczął się pechowo, ale myślę, że będzie coraz lepiej. Wierzę, że limit pecha się wyczerpał. Myślę, że niedługo o mnie usłyszycie - odgraża się wracający po kontuzji Tomasz Hołota.
21-letni defensywny pomocnik na początku sierpnia związał się kontraktem z Polonią Warszawa. Były zawodnik GKS Katowice bardzo szybko wywalczył sobie miejsce w wyjściowej jedenastce. Zadebiutował w ekstraklasie w meczu 1. kolejki, w której "Czarne Koszule" mierzyły się z Lechią Gdańsk.

- Bardzo chciałem dobrze wypaść, a skończyło się tak, jak się skończyło, czyli... pechowo. Dostałem w kostkę od Grzegorza Rasiaka. Czułem okropny ból, ale miałem nadzieję, że uda mi się to "rozbiegać" i będę mógł grać dalej. Z każdą minutą ból był jednak coraz większy, kostka puchła, więc poprosiłem o zmianę, żeby nie osłabiać drużyny - mówi Hołota w rozmowie z ksppolonia.pl



- Mój pobyt w Polonii zaczął się pechowo, ale myślę, że będzie coraz lepiej. Wierzę, że limit pecha się wyczerpał. Myślę, że niedługo o mnie usłyszycie - zapewnia Hołota.

Zawodnik po kilku tygodniach przerwy, z powodu kontuzji stawu skokowego, wraca do zdrowia. W sobotę zagrał 45 minut w sparingu z Polonią Wilno. - Bardzo się cieszę, że mogłem już wyjść na boisko. Muszę jednak przyznać, że fizycznie czułem się jeszcze kiepsko. Ale spokojnie; daję sobie jeszcze czas. Muszę poczekać, żeby wydolność wróciła - przyznał 21-latek.

Polonia po siedmiu kolejkach T-Mobile Ekstraklasy zajmuje 11. miejsce w tabeli. W niedzielę podejmować będzie Ruch Chorzów. Początek meczu o godzinie 17.