Ultimatum piłkarzy Polonii? Odejdą, jeśli nie otrzymają zaległych pieniędzy

PRZEGLĄD PRASY. Zawodnicy Polonii Warszawa do końca stycznia mieli otrzymać zaległe pieniądze od właściciela Ireneusza Króla. Jeśli tak się nie stanie, to będą chcieli rozwiązywać kontrakty - donosi ?Przegląd Sportowy?.
Rusz się do Falenicy. W piątek można tam pobiegać na nartach

Do końca stycznia grupa ośmiu zawodników (Adam Kokoszka, Sebastian Przyrowski, Łukasz Piątek, Wladimer Dwaliszwili, Dorde Cotra, Aleksandar Todorovski, Jakub Tosik i Marcin Baszczyński) miała otrzymać zaległe pieniądze od Króla, bo do tego pisemnie zobowiązał się właściciel Polonii.

Co prawda przy Konwiktorskiej nie ma już Baszczyńskiego, który przeprowadził się do Ruchu Chorzów, ale nie wszystkie długi wobec niego zostały spłacone. Tosik w czwartek popołudniu podpisał półroczny kontrakt z Polonią. To powrót 25-leniego obrońcy na Konwiktorską. Wcześniej występował tutaj w latach 2010-12 i zaległości pochodzą właśnie z tego okresu gry. Wtedy klubem rządził Józef Wojciechowski, a teraz zobowiązania przejął Król.

Piłkarze nie otrzymali obiecanych pieniędzy, choć termin minął w czwartek. - Jeśli również w piątek nie otrzymają swoich wynagrodzeń, zaczniemy występować o rozwiązanie kontraktów z winy klubu i nakaz egzekucji weksla - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" mecenas Agata Wantuch, które reprezentuje zawodników. Chodzi o weksel wystawiony przez austriacką firmę, której właścicielem jest Król.

- Jestem w Wiedniu. Uzyskałem środki finansowe i zaraz będę puszczał chłopakom przelewy - odpowiada Król.