Sport.pl

Co się stało z Pawłem Wszołkiem?

Dwa ligowe mecze i dwa występy Pawła Wszołka dużo poniżej formy z rundy jesiennej. - Wiem, że pewien problem istnieje - mówi o 20-letnim reprezentancie Polski trener Polonii Piotr Stokowiec.
Rusz się w Warszawie! Treningi biegowe i crossfit, Cavaliada i inne imprezy

Póki co nie ma co bić na alarm, mówić o tym, że dzieje się coś złego, pisać o powodach do niepokoju. To były tylko dwa spotkania, ale takie, o których pewnie i sam Wszołek wolałby zapomnieć. Pomocnik Polonii nie wykreował żadnej kluczowej akcji, przegrywał pojedynki z obrońcami rywali, czasami rozkładał bezradnie ręce, kiedy mu coś nie wychodziło.

W Poznaniu w wygranym przez "Czarne Koszule" 1:0 meczu z Lechem Stokowiec zdjął wychowanka Wisły Tczew jako pierwszego z boiska w 75. minucie. Tymczasem w poprzedniej rundzie młody polonista zagrał od pierwszej do ostatniej minuty w 12 ligowych spotkaniach i tylko raz - z Podbeskidziem Bielsko-Biała - był zmieniony tak wcześnie. Co się stało z Pawłem Wszołkiem tą wczesną wiosną i dlaczego?

Transfer

To już czwarty sezon młodego piłkarza w Polonii. Przyszedł do niej jako nikomu nieznany reprezentant młodzieżówki z Tczewa. Przez rok terminował w drużynie Młodej Ekstraklasy, później stopniowo wkraczał do pierwszej drużyny. Zadebiutował w ekstraklasie w listopadzie 2010 roku, gdy trenerem był Paweł Janas (asystentem Piotr Stokowiec), pierwszy raz w wyjściowej jedenastce wystąpił w marcu 2011 r. u... trenera Stokowca, gdy ten epizodycznie poprowadził Polonię z Widzewem.

Od lipca ubiegłego roku pod ręką obecnego szkoleniowca rozpoczął się rajd wówczas jeszcze nastolatka w piłkarskiej hierarchii. Gole, asysty w ekstraklasie niemal w każdym spotkaniu, debiut w reprezentacji, potem obiecujący występ przeciw Anglikom na Stadionie Narodowym, nominacje w plebiscytach do miana odkrycia roku, aż na końcu - do czego musiało przy takiej sekwencji wydarzeń dojść - propozycja wyjazdu za granicę.

Ofertę Hannoveru 96 Wszołek odrzucił. Z jakich powodów, to już teraz mało istotne. Do dziś ponosi tego konsekwencje. Zamieszanie transferowe głęboko przeżył. - Na wielu treningach był obecny ciałem, ale nie duchem - mówi Stokowiec. - Temu chłopakowi trzeba pomóc - twierdzi trener Lechii Gdańsk, były szkoleniowiec "Czarnych Koszul" Bogusław Kaczmarek.

Reprezentacja

W lutym Wszołek wziął udział w zgrupowaniu reprezentacji Polski. Z Turcji, gdzie przebywała wtedy Polonia, pojechał do Hiszpanii. Spędził tam 10 dni, zagrał tylko jedną połowę w nieoficjalnym meczu z Rumunią. Do klubowej drużyny już nie wracał, nie miało to sensu, przyjechał od razu do Warszawy.

- Nie pracował w tym samym trybie co koledzy, stracił tylko z tego powodu około 10 dni. Tego nie da się tak szybko nadrobić, trzeba to po prostu odrobić - opowiada Stokowiec. - Nie jest to jedyny przypadek w drużynie. Podobnie było z Morozowem [reprezentantem Estonii].

Załamanie formy przeżył także Wszołek po październikowych powołaniach na RPA i Anglię. W drugiej części rundy jesiennej nie był tak błyskotliwy jak na jej początku. Strzelił tylko jedną bramkę, na jeden mecz - z Piastem - nie wyszedł do gry w pierwszym składzie.

Zdrowie

Podczas zimowych przygotowań Wszołek na kilka dni zachorował. Nie trenował, nie grał w sparingach. - Policzmy więc dokładnie. Wypadł mi na 10 dni z powodu zgrupowania reprezentacji, do tego pięć dni z powodu przeziębienia, nie wspominam już o tych perypetiach z transferem. Jak na niecałe dwa miesiące przygotowań robi się sporo tych absencji - tłumaczy Stokowiec.

Przed meczem w Poznaniu pomocnik Polonii doznał kontuzji palca. Lekarze podejrzewali złamanie, ale aż tak źle to nie było, choć uraz okazał się bardzo bolesny, co dało się piłkarzowi we znaki w Poznaniu i w tygodniu poprzedzającym to spotkanie.

Taktyka

W poprzedniej rundzie Wszołek strzelił pięć goli w lidze i trzy w Pucharze Polski, asystował przy sześciu bramkach. Ale wtedy funkcjonował w innej Polonii - z Tomaszem Brzyskim, Władimirem Dwaliszwilim, Łukaszem Teodorczykiem. Jeśli grał słabiej, to można było tego nie zauważyć.

Dziś znalazł się w centrum uwagi; to on, logicznie rzecz biorąc, miałby wziąć na swoje barki rolę lidera sportowego drużyny. A przecież zespół wygląda zupełnie inaczej, został osłabiony, wydarto z niego najcenniejsze aktywa, szczególnie w ofensywie. Zmieniła się też taktyka Polonii, która jak z Lechem gra praktycznie bez napastnika. I znowu to się zmieni, bo do drużyny doszedł nowy napastnik - Paweł Grzelczak, ponownie piłkarze przerabiają nowe ustawienia. Nie tylko Wszołek musi mieć czas, by w nowej sytuacji się odnaleźć.

Co dalej?

Ze słabszą dyspozycją największej gwiazdy Polonii walczy też Stokowiec. Wspólnie ze swoim sztabem trenerskim zarekomendowali mu indywidualne treningi. Wspierają go psychicznie. - Stale rozmawiam z Pawłem. To nasz wspólny cel - poprawić jego grę - mówi Stokowiec.

- Forma Pawła to również obraz mojej pracy. Nie zostawię z tym problemem chłopaka. On ma 20 lat, trzeba mu pomóc, on sam też musi sobie pomóc. W poprzedniej rundzie wysoko postawił poprzeczkę i wie o tym, dlatego musi pracować bardziej niż inni, chociażby po to, by nadrobić to, co stracił podczas przygotowań - zapowiada trener Polonii.



Więcej o:
Komentarze (13)
Co się stało z Pawłem Wszołkiem?
Zaloguj się
  • criticball

    Oceniono 77 razy 69

    Paweł powinien się odciąć od złośliwych komentarzy, zwłaszcza pseudodziennikarskiego planktonu, który potrafi jednego dnia wynieść człowieka pod niebiosa, a następnego wdepnąć w w podłoże, niczym karalucha. Spokojnie, krok po kroku, z Wszołka wszyscy, normalni kibice będą jeszcze mieć dużo radości. Tak w klubie, jak i w reprezentacji. Paweł, rób swoje.

  • qznia

    Oceniono 61 razy 55

    Nie ma problemu Pawła Wszołka, to nadal najlepszy piłkarz Polonii, który w wieku 20 lat został jej liderem. Obecnie na boisku jest podwajany, nie ma już tego miejsca co jesienią kiedy rywale musieli pilnować Dwaliszwiliego, Brzyskiego, Teodorczyka i jego.
    Jeśli ma braki treningowe, to wspólnie z trenerem Stokowcem je nadrobi.
    Sugerowałbym więcej spokoju wobec Pawła.
    Ja , kibic Polonii Warszawa nie zapomnę Pawłowi że wolał dograć sezon w naszych barwach niż szukać szczęścia gdzie indziej. ten młody chłopak pokazał wszystkim że na tym świecie nie tylko pieniądze się liczą.

  • ooptymista

    Oceniono 37 razy 31

    GLOWA DO GORY !! Pawel. Jedziesz jedziesz i o transferze zapominamy i wlaczymy na boisku i trenujemy. Nie mozna myslec o przeszlosci a tylko co jest teraz i tylko teraz i z optymizmem w przyszlosc. GRAMY GRAMY PAWEL. JA IDE TEZ POBIEGAC TERAZ A TY TRZ IDZIEZ NA TRENING I ZASUWAMY ASZ MILO. DAWAJ DAWAJ I POKASZ KLASE. TRZYMKA

  • 3seski3

    Oceniono 17 razy 11

    jak nie z piąchy to z łokcia... Nie rozwalił się klub mimo dziesiątków artykułów latem, nie był na szarym końcu jesienią, kiedy próbowano pozbawić go szans po odejściu paru graczy,.Zimą kiedy odeszła połowa pierwszego składu miało nie być punktów na wiosnę, a tu klops: FC Hollywood z 1 pkt, KSP z 4 pkt. na to się wzięli za gaszenie chłopaków... Nic, przetwaliśmy komunę to i to przetrwamy.
    Paweł, tak jak na fejsowym zaproszeniu z Waszymi zdjęciami, przychodzimy na k6 dla Ciebie!

  • sabukan

    Oceniono 6 razy 4

    Panowie dziennikarze, bez przesady, chcecie zdołować chłopaka? To dopiero dwa mecze w rundzie wiosennej a wy już go skreślacie. Grubo za wcześnie. Przerwa zimowa i zamieszanie wokół transferu do Bundesligi mogło się odbić na Pawle. Chyba jednak nie, to wam odbiło, nie jemu, tak mi się wydaje. Zamiast podziwiać Wszołka, że nie skusiły go pieniądze i woli grać za marne pieniądze w "Królewskiej" Polonii, już go skreślacie. Za wcześnie panowie. Dlaczego? Nie bardzo rozumiem. Nie gra aż tak tragicznie, jak próbujecie nam sugerować. Polonia, również dzięki Wszołkowi, w dwóch meczach zdobyła 4 punkty, pomimo odejścia sporej liczby zawodników z podstawowego składu. To was boli?

  • 3seski3

    Oceniono 8 razy 2

    nawet tabela ligi, która jest obok artykułu, nie wiedziec czemu przedstawia Polonię za Lechem. elementarny brak rzetelności, albo celowe działanie...

  • zabavnik

    0

    przecież to dopiero 2 mecze do tego wcale nie zagrał w nich beznadziejnie tylko zwyczajnie średnio pozdrowienia dla autora tego artykułu, który po prostu nie zna się na piłce. Zdecydowanie bardziej merytoryczny byłby artykuł co się stało z Legią? Ale cóż jechanie po Wszołku jest ostatnio w modzie

  • ant44

    Oceniono 2 razy 0

    któż zacz, ów nj. wszołek, nowy premier techniczny, nowy v-ce michnik, abo mesyjasz k....sz jakiś????

  • ant44

    Oceniono 2 razy -2

    mocna fota, wiele mówi, się nadaje na konkursa jakiego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX