Grupa kibiców Polonii odniosła się do burd podczas derbów Warszawy

Niezależna grupa kibicowska Black Rebels odniosła się do incydentów, do jakich doszło przy Konwiktorskiej podczas sobotnich derbów z Legią. Konkretnie chodzi o przepychanki z udziałem dwóch grup powiązanych z Polonią. ?W tej chwili na stadionie kulturę kibicowską próbuje zdominować nacjonalistyczna klika o jawnie rasistowskich poglądach? - czytamy w oświadczeniu Black Rebels.
W drugiej połowie meczu na trybunie Kamiennej zaczęła się bójka. Uczestniczyli w niej dwie grupy polonistów. Po kilku minutach zrobiło się spokojnie, a kibice wrócili na swoje miejsca. Ochrona jeszcze raz interweniowała po ostatnim gwizdku sędziego, kiedy kibice opuszczali stadion.

We wtorek do całej sprawy odniosła się związana z Polonią niezależna grupa kibicowska Black Rebels.

Treść oświadczenia

"Wobec postępujących aktów dezinformacji i propagandy w internecie zmuszeni jesteśmy do zabrania głosu w kwestii ostatnich zdarzeń, pomimo że do tej pory hołdowaliśmy zasadzie, by nie prać brudów publicznie. Wydarzenia, których byliśmy świadkami na minionych derbach, to efekt dłuższego procesu. Łudziliśmy się, że to, co obserwowaliśmy w ostatnich miesiącach, to jedynie głupota i prowokacyjne zachowania młodocianych "narodowców", którzy dali się uwieść rasistowskiej ideologii. Jednak okazuje się, że jest to zaplanowany proces inspirowany z zewnątrz.

Działania te mają dziesiątki świadków i każde z nich było jednoznaczne aż do bólu. Ludzie, którzy je obserwowali (lub zostali zaatakowani), do tej pory milczeli - w myśl zasady: ze swoimi nie walczymy, tym bardziej w chwili, gdy klub jest na krawędzi upadku. Wszystkie te działania były też wymierzone w sporą część trybuny, która nie zgadza się na rasistowską symbolikę i tego typu działania na Polonii. Przypomnijmy: na stadionie ulokowanym w sąsiedztwie dawnego getta - na stadionie, na murawie którego ginęli warszawscy powstańcy! W tej chwili na stadionie tym kulturę kibicowską próbuje zdominować nacjonalistyczna klika o jawnie rasistowskich poglądach. "Narodowcy" nie kryją się, że ich celem jest przegonienie ze stadionu ludzi o odmiennym nastawieniu. Posługują się do tego goebelsowską propagandą. Aby usprawiedliwić "derbową awanturę", głoszą, że antyrasistowski sektor nie śpiewał, choć każdy, kto był na Kamiennej, wie, że był to najgłośniejszy sektor na stadionie. Rozpuszczają po trybunach plotkę, że atakują "lewaków", bo zerwali flagę "Precz z komuną", a potem się okazuje, że sami ją zdjęli. Może przypomnijmy, że gdy doszło w poprzednim sezonie do interwencji ochrony w sprawie flagi z przekreślonym sierpem i młotem, antyfaszyści stali w pierwszym rzędzie tych, który jej bronili. "Narodowcy" mówią też, że wnoszone są szale robione bez akceptacji osób decyzyjnych, a szale te były pokazywane odpowiedniej osobie przed wprowadzeniem na stadion. Na szalu jest jednak przekreślona swastyka i to właśnie ich szczególnie boli, bo jest to symbol niezgody na faszystowskie i rasistowskie postawy".

CAŁĄ TREŚĆ OŚWIADCZENIA MOŻNA PRZECZYTAĆ NA FACEBOOKOWYM PROFILU BLACK REBELS.