Ile Ireneusz Król jest winien Pawłowi Wszołkowi? 40 tysięcy złotych plus premie

- Pani w spożywczym nie interesuje, że Polonia nie płaci, na kredyt chleba mi nie da. Pomagała mi rodzina i menedżer, ale jak długo można tak żyć?! - mówi w rozmowie z "Super Expressem" skrzydłowy Polonii Paweł Wszołek, który we wtorek złożył wniosek o rozwiązanie kontraktu z winy klubu.
Gorący weekend w Warszawie i wiele imprez sportowych do wyboru. Sprawdź!

- Cały czas łudziłem się, że pan prezes Król znajdzie jakieś środki i ureguluje zobowiązania wobec drużyny. Tygodnie i miesiące jednak mijały i nic się nie działo, wciąż graliśmy za darmo - mówi Wszołek w "Super Expressie".

Ile Król jest mu winien? - Około 40 tysięcy złotych z tytułu niewypłaconych pensji i premie za kilka spotkań - mówi Wszołek. - Ale zaznaczam: nie chcę uciekać z klubu! Kocham Polonię, zimą dałem tego dowody. Jednak nie mogłem dłużej czekać na pieniądze. Samą miłością niestety żyć się nie da - dodaje piłkarz.

Izba ds. Rozwiązywania Sporów Sportowych ma miesiąc czasu na przeanalizowanie wniosku. We wtorek rozwiązała kontrakt z winy klubu z innym piłkarzem Polonii Łukaszem Piątkiem, ale wychowanek klubu z Konwiktorskiej nie nadał tej decyzji statusu natychmiastowej wykonalności, chce grać w Polonii do końca sezonu.

W środę szef Komisji ds. Licencji Klubowych Krzysztof Sachs poinformował, że Polonia nie otrzymała licencji na występy w piłkarskiej ekstraklasie w sezonie 2013/2014. Ale w czwartek okazało się, że tuż przed weekendem klub przedstawi nowego sponsora, który może spłacić długi i pomóc "Czarnym Koszulom" uzyskać licencję.



Więcej o: