Polonia Warszawa. Murapol - nowy gracz o Polonię

Deweloper Murapol został nowym sponsorem Polonii. Na razie do końca sezonu, czyli tylko na cztery mecze. W jakim celu robi to firma, która równocześnie pomaga broniącemu się przed spadkiem Podbeskidziu Bielsku-Biała?
Rusz się. Gorący weekend w Warszawie i wiele imprez sportowych do wyboru. Sprawdź!

To pozornie pierwsza dobra informacja pozasportowa z Konwiktorskiej od wielu miesięcy, może nawet od lipca, kiedy okazało się, że Polonia zostaje w ekstraklasie. Na zwołaną konferencję prasową przyszły tłumy dziennikarzy i... kibiców. W drzwiach przysłuchiwał się jej m.in. bramkarz Sebastian Przyrowski. Skromna i duszna salka konferencyjna przy Konwiktorskiej pękała w szwach, takich tłumów nie było przed meczami z Legią czy Lechem. Tym razem trener Piotr Stokowiec i najbliższy, sobotni mecz z Górnikiem Zabrze znalazły się w cieniu, więcej mówić musiał rzecznik prasowy. Obaj przyszli na konferencję w koszulkach z wydrukowanym logo dewelopera i ofertą: "Mieszkania w Warszawie".

70 tys. złotych za cztery mecze

- Nie możemy powiedzieć, w jakim zakresie Murapol włączy się w zaangażowanie w Polonię Warszawa - zaczął jednak Drygalski. Na pytania odpowiadał skromnie, zasłaniał się tajemnicą handlową. Wyjawił jednak, że w pierwszej kolejności pieniądze ze sponsoringu wypłacone zostaną dla zawodników, umowa potrwa do końca sezonu. W przyszłym tygodniu w Warszawie z dziennikarzami spotkają się przedstawiciele Murapolu i powiedzą coś więcej. Warszawa.sport.pl nieoficjalnie dowiedziała się, że suma wpłacona przez firmę z Bielska-Białej wynosi około 70 tys. zł. Z tej kwoty część dostaną zawodnicy, część pójdzie na wyjazdy na zgrupowania.

Najważniejsza kwestia, czy nowy sponsor może przyczynić się do otrzymania przez Polonię licencji na przyszły sezon, na konferencji prasowej została pominięta. Ale... - Wszyscy w klubie, piłkarze i trenerzy wierzą, że tę licencję otrzymamy - zapowiedział rzecznik prasowy. - Zainteresowanie Polonią jest spore. Myślę, że wszystko dobrze się skończy. Albo jestem optymistą, albo niezbyt dobrze poinformowanym optymistą - skomentował tajemniczo Stokowiec.

Negocjacje z Murapolem prowadzili sam Drygalski i dyrektor sportowy Paweł Olczak. W klubie nie ma już pracowników marketingu (zwolnili się) i Polonię przy życiu podtrzymują ci, co w niej zostali. - Prezes Król musiał podpisać umowę, był informowany na bieżąco o rozmowach - wytłumaczył Drygalski. Niewiele jednak wiedział o kontrakcie. Nie uwzględnił go w odwołaniu do Komisji Licencyjnej PZPN. Ten wniosek przez zarząd Polonii został złożony w czwartek, a umowa zawarta wieczorem.

Różne teorie o motywach sponsora

Co chce osiągnąć Murapol, sponsorując Polonię? Powstało mnóstwo teorii, również spiskowych. Pierwsza, przekazywana oficjalnie, że deweloper chce po prostu się reklamować. W ofercie firmy są mieszkania w Warszawie, dlatego łatwo to zrozumieć. Kwota za cztery mecze w samym finale sezonu nie jest oszałamiająca, a piątkowa konferencja wzbudziła wielkie zainteresowanie. Z tego punktu widzenia dla Murapolu był to strzał w dziesiątkę.

Druga wersja to taka, że Murapol wycofuje się powoli z Podbeskidzia, albo też taka, że chce w ten sposób zaszantażować władze Bielska-Białej, żeby oddały firmie większościowy pakiet akcji w klubie. Powstała teoria zupełnie przeciwna. Murapol chce zostać w Podbeskidziu i bardzo pragnie utrzymania w ekstraklasie. Polonia bez licencji znacznie zwiększa na to szansę bielskiego klubu. Czy w zamian za ruchy pozorne Króla w sprawie licencji "kupiła" sobie jego życzliwość? Słabą stroną tej wersji jest fakt, że prezes Polonii o tej umowie miał nic nie wiedzieć, zgodził się tylko na to, że Murapol zastąpi jego Ideon. Możliwe też, że deweloper chciałby przejąć Polonię, że w ten sposób daje sygnał właścicielowi "Czarnych Koszul". Ale za to trzeba zapłacić natychmiast 5 milionów długu licencyjnego, a potem negocjować z Królem dalsze warunki przejęcia. Skomplikowana sprawa.

Król znów obiecuje

W grę o Polonię już dawno zaangażowały się także inne podmioty. Pierwszym z nich jest tajemnicza spółka z Kamerunu Sotracog reprezentowana przez hiszpańską agencję menedżerską Ders Group. Za jej wiarygodność nikt nie da sobie uciąć palca.

Cały czas swoją ofertę podtrzymuje stowarzyszenie Polonia Warszawa. Nie dostało odpowiedzi od Króla. Bez względu na to, czy prezes Polonii przemówi, czy nie, stowarzyszenie zamierza w końcu zwołać dawno zapowiadaną konferencję prasową, by oficjalnie się przedstawić i przystąpić do kontrataku. Raz w SPW, innym razem na własną rękę poszukuje rozwiązania były trener, menedżer i dyrektor sportowy Polonii oraz eksselekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Engel.

O odzyskanie licencji walczy również Król. Przesłał do PZPN odwołanie od decyzji o braku licencji dla "Czarnych Koszul". Nie było tam informacji o Murapolu. Czy pojawiły się wiadomości o spłacie wynoszącego 5 milionów złotych długu licencyjnego? Wniosek został przygotowany zbyt szybko, żeby to było realne. W czwartek Król zadzwonił do jednego z byłych działaczy Polonii. - Zrobię wszystko, żeby Polonia została w ekstraklasie - miał powiedzieć. Od lipca składał wiele obietnic: piłkarzom, trenerom, kibicom. W zasadzie z żadnej się nie wywiązał.