Liga okręgowa dla Polonii

PZPN w czwartek wieczór przyjął uchwałę o zmianie regulaminu rozgrywek piłkarskich. Wyjaśniła się więc przyszłość Polonii. Zagra w nowym sezonie w lidze okręgowej.
Rusz się w Warszawie. Zaplanuj aktywny tydzień i weekend

- To rażąca niesprawiedliwość. Nie spadliśmy z ligi sportowo, ale z powodu machinacji oszusta. Ale gramy dalej - mówi o decyzji PZPN prezes Stowarzyszenia Klubu Sportowego Polonia Warszawa Grzegorz Popielarz. - W 99 proc. to zasługa Króla, który doprowadził klub do upadku, w 1 proc. PZPN, który taką decyzję podjął - twierdzi Michał Listkiewicz, były prezes związku, sympatyk "Czarnych Koszul". - Chcieliśmy raz na zawsze ujednolicić zasady zgłaszania drużyn - tłumaczy rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski.

Jak Boniek mógł to zrobić?

To są reakcje wyważone. Pojawiły się ostrzejsze. - Przekonałem się na własnej skórze, że piłka w Polsce jest okrutna. 61 lat temu spadliśmy z ligi w dziwnych okolicznościach. Wygrywaliśmy z Unią Chorzów, dziś Ruchem, 3:2, na murawę wtargnęli kibice Ruchu, atakowali polonistów. Powinien być walkower, ale sędzia kazał grać dalej, aż Ruch wyrównał. Spadliśmy z ligi. Trochę tak jak teraz skorzystał na tym Ruch. Historia zatoczyła koło. Przez 41 lat walczyliśmy potem o powrót do ekstraklasy. Myślałem, że komuna była najgorsza, bo ona nas wtedy pognębiła, ale ci, co w czwartek podnieśli rękę za uchwałą degradującą nas tak nisko, są jeszcze gorsi - opowiada wzburzonym głosem honorowy prezes Polonii Jerzy Piekarzewski.

Decyzji PZPN zrozumieć nie może. - A co my mieliśmy zrobić, mając do czynienia z oszustem. Skoro państwo go nie aresztowało, skoro nawet PZPN nic nie zrobił z tym panem [Ireneuszem Królem - przyp. red.]. Skoro PZPN płaci jemu pieniądze, a nie piłkarzom. Ja myślałem, że ta drużyna za ten sezon, w którym piłkarze nie zobaczyli grosza, a zajęli szóste miejsce, powinna zostać uhonorowana. A teraz PZPN nas dobija. Boniek był wielkim piłkarzem, ale co z niego za prezes. Jak Boniek mógł to nam zrobić? - burzy się Piekarzewski.

Rangers przykładem

W uchwale PZPN Polonia została wyróżniona. Jest jedynym klubem, który został wymieniony. "Mając na uwadze przyjęte przepisy dotyczące zgłaszania nowych drużyn do rozgrywek, zarząd PZPN na wniosek Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej zgodził się na dołączenie klubu MKS Polonia Warszawa do rozgrywek mazowieckiej ligi okręgowej w sezonie 2013/2014". Podczas wczorajszego zjazdu PZPN głos w sprawie najstarszego klubu stolicy zabrał Mirosław Starczewski. Od początku był zdania, że ani Polonia, ani ŁKS Łódź nie mają podstaw prawnych, by wystąpić w III lidze, tak jak tego chciały. Swoją opinię podtrzymał. To ten działacz Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej był rzecznikiem idei, by Polonia grała jak najniżej.

Ani on, ani PZPN nie uwzględnili historycznych precedensów. Tego, że od IV ligi zaczynały po bankructwie rozgrywki GKS Katowice i Pogoń Szczecin, tego, że na początku XXI w. inne kluby w kłopotach finansowych przekształcały się w nowe spółki, by uniknąć zadłużenia swych poprzedniczek. Ale jest też przykład Lechii Gdańsk, która odbudowała się od B-klasy i - ze świata - Glasgow Rangers. Najbardziej utytułowany krajowymi trofeami klub świata w ubiegłym roku został zdegradowany do najniższej z możliwych w Szkocji lig.

- I musimy pójść za przykładem Rangersów. Nie obrażać się, tylko działać razem. To będzie wielki sprawdzian dla kibiców Polonii, także dla miasta, czy w końcu w takiej sytuacji nam pomoże - mówi Listkiewicz.

- Budżet mamy, i to dosyć spory jak na tę ligę. Działamy dalej, poświęcamy swój wolny czas dla Polonii. W przyszłym tygodniu spotkamy się z władzami miasta. Liczymy w końcu na ich przychylność - zapowiada Popielarz.

Polonia może już przystąpić do budowy drużyny i sztabu szkoleniowego. Zna ligę i rywali. W zależności od tego, do jakiej grupy MZPN przydzieli dwukrotnego mistrza Polski, czekają go mecze na przykład z Bobrem Tłuszcz, Wichrem Kobyłka, Gromem Lipowo, a może z Milanem Milanówek, Laurą Chylice, Skrą Obory, Perłą Złotokłos.

Adam Pazio » w Lechii Gdańsk