Polonia Warszawa. Stowarzyszenie rozmawiało z miastem. Bez udziału Hanny Gronkiewicz-Waltz

- Przedstawiliśmy naszą sytuację. Miasto przyjęło to ze zrozumieniem i wypracowuje swoje stanowisko. Teraz czekamy na spotkanie z panią prezydent Hanną Gronkiewicz-Waltz. Ma nastąpić w niedługim czasie - zapowiada Grzegorz Popielarz, prezes Stowarzyszenia Klubu Sportowego Polonia Warszawa, które chce wydzierżawić stadion przy Konwiktorskiej za symboliczną złotówkę.
30 imprez do wyboru w weekend. Znajdziesz coś dla siebie?

W piątek przedstawiciele SKSPW spotkali się z dyrektor sportu w urzędzie miasta Renatą Popek i dyrektorem WOSiR Januszem Kopaniakiem. Zebranie trwało prawie dwie godziny.

Była to pierwsza wizyta przedstawicieli Polonii u dyrektor Popek, pierwsza od wielu lat dająca nadzieję na rozwiązanie przynajmniej tymczasowe problemu ze stadionem. Ireneusz Król w ogóle nie interesował się sprawami stadionu, Józef Wojciechowski toczył rozmowy z urzędnikami, ale nigdy nic z nich nie wyszło, i to on zgodził się na umowę wynajmu obiektu za 55 tys. zł za mecz.

Dla Polonii, która będzie się odradzać w okręgówce, to kwota nieosiągalna. 55 tys. zł to mniej więcej roczny budżet przeciętnego zespołu występującego na tym poziomie rozgrywek. Na taki wydatek "Czarnych Koszul" nie stać. Za wysoka byłaby kwota czynszu, jaką uiszcza zespół futbolu amerykańskiego Warsaw Eagles - 22 tys. za mecz.

- Dlatego musieliśmy się zwrócić do miasta z prośbą o pomoc. W tak niskiej lidze nie mamy szans na wielu sponsorów i płacenie za wynajem takich kwot. Przedstawiliśmy naszą sytuację. Miasto przyjęło to ze zrozumieniem i wypracowuje swoje stanowisko. Teraz czekamy na spotkanie z panią prezydent Hanną Gronkiewicz-Waltz. Ma nastąpić w niedługim czasie - zapowiada Popielarz.

Kilka dni temu radni komisji ds. sportu jednogłośnie podpisali interpelację do Gronkiewicz-Waltz, by miasto wydzierżawiło Polonii stadion przy ulicy Konwiktorskiej za symboliczną złotówkę.